Forum Legacy of Kain Poland Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 przemyślenia na temat paradoksów itp Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 667 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Pią 12:02, 31 Paź 2014 Powrót do góry

Malek przeżył atak na Krąg, jest to jasno wyjaśnione w jednym z wywiadów. Problem był, że wg Silicon Knights Malek został Strażnikiem dopiero po przemianie w widmo. Potem został wprowadzony element, że Strażnikiem staje się w chwili narodzin, co jasno wykluczało poprzednie fakty. Ostatecznie w wywiadzie jasno określono, że z 9 przeżyło 3: Mortanius, Moebius i Malek.

Zauważmy teraz jedną rzecz. Mortaniusa nie widziano w czasie ataku. Co robił, nie wiemy. Ja osobiście mam przypuszczenie, że zabrał Serce Janosa do Avernus. Reaver niespecjalnie go interesował, ale być może chciał zbadać organ który nazwano Sercem Ciemności (Heart of Darkness). Mówiło się o nim, że miało moc przywracania życia, więc dla Nekromanty musiała to być bardzo ciekawa rzecz. Skąd się wzięła taka koncepcja? Otóż Janos był powszechnie znany jako ojciec wampirzej rasy a Sarafanie wierzyli, że zabicie go "will topple our entire bloodline". Przy tych obserwacjach, zniknięcie Mortaniusa i Serce nie jest już tak przypadkowe.

Moebius nie nauczył Kaina jak korzystać z Chronoplastu. On tylko w BO1 pokazał mu parę wizji i wskazał drogę do Voradora. Jego jaskinia była tylko przykrywką dla Chronoplastu. Kain obciął mu potem głowę, więc tym bardziej nie mógł mu nic pokazać. Do czasu SR1 minęło 2500-3000 lat, więc Kain miał BARDZO dużo wolnego czasu by "rozkminić" jak działa Chronoplast. Razz

Dla Moebiusa, Raziel jest enigmą przez swoją wolną wolę. Zna ścieżki i wybory jakich może dokonać, ale nigdy nie ma do końca pewności co widmo może zrobić. Sam przyznaje po "śmierci" Kaina w Defiance, że największym triumfem jest by zmanipulować kogoś kto ma wolną wolę do podążania taką ścieżką, jaką wymyślił z Elderem. Oprócz tego, kiedy Raziel prawie zabił Moebiusa (po tym jak scalił Reavera Williama w SR2), Strażnik był wyraźnie przerażony bo jak najbardziej mógł tutaj zginąć (chociaż na początku mówił, że Raziel go nie zabije bo zrobi to Kain za 30 lat).

Gdyby Raziel zabił Kaina, to i tak spotkałby się potem z Janosem, zabił swoje wcielenie i pozostałych Sarafan. Następnie zostałby wchłonięty przez Reavera z braku Kaina, który w ostatniej chwili by temu przeszkodził.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Erol17
Demon


Dołączył: 21 Wrz 2014
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 19:43, 31 Paź 2014 Powrót do góry

No tak, czyli Moebius wtedy naprawdę był zaskoczony że Raziel nie zabił Kaina, ale na poczekaniu wymyślił że to nie ma znaczenia i da się to jeszcze odwrócić więc naprowadził go i tak do Janosa, ale ciekawi mnie po co go przeniósł do przyszłości, skoro mógł go cofnąć do czasów sarafanów już wtedy kiedy Raziel go zmusił do nastawiania urządzenia czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 667 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Pią 20:12, 31 Paź 2014 Powrót do góry

Raziel chciał zobaczyć jak wyglądało Nosgoth przed tym całym zamieszaniem typu krucjaty, wojny, powszechna nienawiść i zaszczucie.

Moebius wyprawił Raziela być może nieco w nadziei, by zahartować serce Raziela przeciwko Kainowi widząc pustkowie jakie stworzył. Sam Kain mówił to pół-żartem być może nieco słusznie. Moebius chciał przede wszystkim rozwścieczyć i oszołomić Raziela, który ma tendencje do prędkiego działania bez głębszego pomyślunku i często kończy robiąc złe rzeczy z dobrych powodów. Całe SR1 upłynęło Razielowi na szukaniu zemsty za najpierw wyrwane skrzydła i kąpiel w Abyss (jak sądził, w przypływie zazdrości Kaina) a potem szukanie zemsty za profanację zwłok Sarafan.

Raziel wyrzucony przez Moebiusa w przyszłość, jest zmuszony zaciekle walczyć z demonami, z łowcami i pokonywać przeszkody by ostatecznie móc wrócić do przeszłości Nosgoth. Może wreszcie spotkać się z Janosem, ale wtedy okazuje się że Sarafanie podążyli zaraz za nim, używając drogi którą odblokował. Raziel domyśla się, że Moebius "orchestrated my every move" na co ten odpowiada "it was fun, while it lasted". To być może tłumaczy kto nastawił maszynę, którą znalazł Raziel gdy zdobył Air Reavera. Odp. brzmi Moebius.

Raziel rozwścieczony z powodu śmierci Janosa, którego szukał tak długo (i którego w pewnym sensie zabił osobiście), przelała czarę co doprowadziło do ataku na Sarafan Stronghold. Wtedy Moebius przyszykował zasadzkę w komnacie z Reaverem. Raziel był zmuszony do sięgnięcia po miecz, bo bez broni nie miał szans w walce z Malekiem.

Chociaż Raziel mógł być kreatywny i spróbować wyrwać Kostur z rąk Moebiusa. Jak widzimy w Defiance, Strażnik może go użyć tylko wtedy gdy ma go w ręku i świadomie go użyje. Kiedy Kain użył telekinezy by go wyrwać, Moebius był bezradny.

Oczywiście Raziel zrobił po swojemu, bo jak już wiemy, ze strategicznym myśleniem bywa u niego różnie.

Ostatecznie Moebius preferował jako pionka Raziela porywczego i zaślepionego emocjami. Poza tym, myślę że on po prostu lubił go dręczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Erol17
Demon


Dołączył: 21 Wrz 2014
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 20:34, 31 Paź 2014 Powrót do góry

No tak ja to wszystko wiem ;D. No i właśnie stawiam się na miejscu Moebiusa w momencie kiedy Razjel nie zabił Kaina. Tak wiem że Kain powiedział Razjelowi że być może chciał go poprzez przeniesienie w przyszłość zahartować do zabicia Kaina. No i stawiając się na miejscu Moebiusa uważam że ten plan był do niczego bo zrobił to pod impulsem i raczej zdawał sobie sprawę że Razjel raczej już drugi raz nie zabije Kaina, albo raczej zabije go, ale to będzie ostatnia rzecz jaką zrobi. Więc ten ruch Moebiusa był jednym z jego najsłabszych. I Raziel faktycznie miał rację że przez to że Kain przeżył to teraz Moebius do końca nie wie co Kain zamierza.

Więc w sumie Moebius w tamtym momencie był skazany na los. Wiedział że Razjel zostanie uratowany od Reavera i że on nic już raczej na to nie poradzi. Więc mimo tego że nadal ogrywał Razjelem to sam został ograny już przez Kaina. Po tym jak Razjel przeniósł się do czasów Sarafanów nie zabijając uprzednio Kaina, wszystko było przesądzone i Kain wygrał z Moebiusem....no, ale są jeszcze Hyldeni których Kain nie przewidział i ostatecznie to oni wszystkich ograli. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Erol17 dnia Pią 20:36, 31 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Pią 21:48, 31 Paź 2014 Powrót do góry

Moebius nic nie mógł preferować, był przecież tylko służalczykiem Elder God'a - wypełniał jego wolę co do joty. Fakt faktem, że nienawidził wampirów, ale sądzę, że gdyby Elder uznał za wskazane pomoc wampirom (nawet on by się z nimi sprzymierzył, gdyby był zagrożony przez jakąś większą siłę), to Moebius nie miałby nic do gadania.

Od pewnego czasu dręczy mnie takie zagadnienie:
Moebius został definitywnie wysłany z powrotem do Wheel Of Fate w czasie, gdy młody Kain zniszczył filary swoim wyborem (koniec BO1, czyli 500 lat, po zabiciu Janosa Audron'a). Czyli później już nie będzie występował. Ale jeśli, dajmy na to Raziel (gdyby; nie mieszam tego w żadnym stopniu z fabułą) cofnąłby się w czasie o np.: rok, czyli byłoby 499 lat (wiem, że 500 jest w przybliżeniu) po zabiciu J. A., to Moebius ciągle by żył?

Idąc dalej wnioskowałbym, że jeśli Raziel wysłałby i tego Moebius'a z powrotem do koła i cofnąłby się o kolejny rok (498 lat po zabiciu J. A.), to napotkałby kolejnego (obecnego w tym czasie) Moebius'a (w sumie mógłby się cofnąć o dzień, czy nawet godzinę; zależnie od długości jego pobytu i walki w danym czasie). I tak mógłby się cofać setki tysięcy razy i zabijać kolejnych Moebius'ów, co oczywiście zmieniłoby by przyszłą historię. Chyba, że do zmiany biegu wydarzeń faktycznie potrzebny jest Soul Reaver. Wtedy zabójstwa Moebius'ów nie miałyby i tak żadnego przełożenia na dalszy bieg wydarzeń. Dobrze rozumuję? Bo bardzo chciałbym tę kwestię wyjaśnić.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)