Forum Legacy of Kain Poland Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Legacy of Kain: Dead Sun [anulowany projekt] Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Sob 15:03, 21 Gru 2013 Powrót do góry

Tylko Kain jest głównym bohaterem? A przepraszam SR1, SR2, Def - tam Raziela nie ma? Nie mówiąc już o tym, że LoK przeżywał złoty okres właśnie za czasów SR1 - SR2.

Wracając już do Nosgoth: SE na pewno już wymyśliło jak dobrze zareklamować swoją 'małą siekaninkę', a biorąc pod uwagę, że połowa graczy to 'odmóżdżeni operatorzy myszki i klawiatury', szczęśliwi tylko i wyłącznie kiedy flaki latają im przed oczami, wciśnięcie im tego chłamu nie będzie żadnym problemem Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lord /<ain
Scion of Balance


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 719 Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Coorhagen (aka Sanok)

PostWysłany: Pon 18:43, 23 Lut 2015 Powrót do góry

Ten sam koleś co wcześniej, dotarł do nowych materiałów o Dead Sun. A konkretnie zamieścił na youtube 32 minutowe nagranie z wersji alfa gry.

Filmik tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=XBN8N2NXfi4

Źródło:
[link widoczny dla zalogowanych]


Widać mocne inspiracje oryginalnym Soul Reaverem. Z wrzuceniem do otchłani włącznie. Jest też swobodne przełączanie się pomiędzy wymiarami materialnym i spektralnym. Walka natomiast przypomina serię Batman Arkham. Do tego wspinaczka po ścianach jak w AssCreed.

Nie wiem natomiast po co ta wulgarność. Dialogi nie trzymają takiego poziomu do jakiego nas LoK przyzwyczaił. Ale mimo wszystko różnie to mogło ostatecznie wyjść. Ciekawe dlaczego zrezygnowali z projektu skoro prace były na tak zaawansowanym etapie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lord /<ain dnia Pon 19:24, 23 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
The One
Sarafan


Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:59, 23 Lut 2015 Powrót do góry

Dlatego, że execsi w Square Enix uznali, że gra nie spełni oczekiwań finansowych firmy. Więc grę anulowali, wycięli z niej część multi, przerobili ją, przekazali innemu studiu i zrobili z niej Nosgoth.

Podczas moich wieloletnich studiów popkulturowych przemierzając odmęty internetu pewnego dnia odnalazłem kanał RedLetterMedia, na którym koleś w bardzo oryginalny i, nie bójmy się użyć mocnych słów, zajebisty sposób zrecenzował prequele Gwiezdnych Wojen (części 1-3) bezlitośnie punktując wszystkie wady i wpadki tych filmów. Jednym z zarzutów, jakie tam padły było to, że prequele w bezmyślny i powtarzalny sposób wykorzystują wszelakie motywy i pomysły z Oryginalnej Trylogii przerabiając je na coś innego - głośniejszego, bardziej kolorowego, głupszego i gorszego.
Podobne wrażenie miałem podczas oglądania tego gameplayu. Różne motywy z serii (kwestia wierzeń religijnych mieszkańców Nosgoth, mitologia, zasłonięcie słońca przez dym [ciekawe czy z Uśpionej Katedry...], skrzydła gł. bohatera, glify, przechodzenie między światami, pochłanianie dusz, raz pada nazwa: "Willendorf", powtarza się nawet motyw zaciągnięcia do wody i wrzucenia, lol...) zostały przejęte i zrehashowane przez grę na modłę nowej formy. Tylko, że - przynajmniej jak wynika z tego filmiku - zostało to zrobione bezmyślnie, zupełnie bez wyobraźni, jak najmniejszym kosztem.

"Hej, słuchajcie, w Soul Reaverze Razielowi wyrosły skrzydła i wrzucili go do wody - zróbmy to samo w naszej grze! Nie będzie to uzasadnione fabularnie, ale ludziom się to spodobało wtedy to na pewno się spodoba i teraz!".

No i takie myślenie właśnie dominuje w tym klipie. Udało mi się spauzować w momentach, gdy gracz zatrzymuje na chwilę menu na opisach historii Nosgoth - przecież to jest zupełnie inna historia i inny świat! To nie ma NIC wspólnego z LoKiem, no bez jaj. To jest po prostu inny świat, inna forma, inna gra (do tego wyglądająca na kiepską...) i inni bohaterowie z pomysłami przejętymi i zrehashowanymi z pierwotnej serii. Nic więcej, nic. Matko boska.

W opisie pod klipem na yt Mama Robotnik pisze, że w późniejszych partiach gra miała podobno powrócić do konkretnych motywów i wydarzeń związanych z serią, ale naprawdę ciężko mi to sobie wyobrazić. Pisze też, że to zmiany historii dokonane przez Raziela i Kaina w przeszłości "zdaje się, że ustabilizowały" przyszłość Nosgoth. Nie za bardzo rozumiem jak to możliwe - jedyne zmiany do jakich Kain i Raziel doprowadzili zostały przedstawione w BO2 i zaowocowały tym, że Kain tak czy siak przejął Nosgoth w swoje władanie, Filary tak czy siak pozostały zepsute, a ludzie tak czy siak żyli pod władaniem wampirów.

Tymczasem Mama Robotnik pisze tak:

"Kain and Raziel's time-travel throughout Legacy of Kain: Defiance appears to have stabilised Nosgoth's far future. Humans spread across the land once more, and plant life began to re-appear. The vampire monsters returned to more elegant vampiric forms, though some maintained their bestial ancestors' hunger for souls."

Jakie plant life?! Przecież Filary leżą rozwalone, gdzie tu plant life?! I jaki, do kurwy, "hunger for souls"?! Od kiedy to wampiry żywią się duszami????????????


To wszystko zapowiadało się na jakiś kiepski żart, a do tego średnią grę i, jeśli mam być szczery, to cieszę się, że Square to anulowało. Wypuścili multiplayerową grę, która, co prawda, zupełnie nie jest tym, na co czekaliśmy, ale przynajmniej nie gryzie się z dotychczasową fabułą, o co twórcy przynajmniej się postarali i w co włożyli wiele wysiłku.
W wątku na forum NeoGaf wypowiada się jeden z developerów, który pracował przy grze; jak coś to możecie go o coś zapytać. Ja chyba zaraz też mu skrobnę jakieś pytanie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez The One dnia Pon 22:04, 23 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 11:37, 24 Lut 2015 Powrót do góry

A ja wczoraj mało a zawału nie dostałam. Bo zobaczyłam, czym miał być nowy LoK, a co dostaliśmy (*khem Nosgoth *khem*).

Lord napisał:
Widać mocne inspiracje oryginalnym Soul Reaverem. Z wrzuceniem do otchłani włącznie. Jest też swobodne przełączanie się pomiędzy wymiarami materialnym i spektralnym. Walka natomiast przypomina serię Batman Arkham. Do tego wspinaczka po ścianach jak w AssCreed.

Osobiście nie widzę tego AC, ale Batmana - a i owszem. Ktoś może powiedzieć, że to źle lub dobrze, ale ja akurat kocham gry Arkham (Origins nieco mniej, a Knight już pewnie w ogóle, bo mi się ten cały Batmobil nie podoba, a po przeczytaniu wycieku fabuły jakoś tak... ech, szkoda gadać) i mnie takie rozwiązanie tylko przekonuje.

Co do skrzydeł, to nie rozumiem, o co tyle krzyku? W LoK był niebieski wampir i miał skrzydła, więc dlaczego ten ma ich nie mieć. Zgodzę się jedynie z kimś z forum NeoGaf, że dostanie skrzydeł nie powinno być po prostu zebraniem ikonki, ale jakąś mutacją, którą przechodzimy po ważnym wydarzeniu w grze, np. po pokonaniu bossa lub wydarzeniu fabularnym.

Wrzucanie do wody też mi nie przeszkadza. Dla mnie to przyjemny fan-service, a poza tym logiczny wybór... Złapalim "wąpierza", stosik cinzko budować, noc nadchodzi, wrzucim do wody, co by się rozpuścił i już nie wstoł. I tyle. Komuś może to przeszkadzać, mnie nie.

Co mi w tej walce przeszkadza, to fakt, że wokół aż tak bardzo leje się krew. Jako osobie od lat siedzącej w świecie MK nie powinno to przeszkadzać, ale tu to już ewidentna przesada. Przeczy zasadom wyznawanym przez Kaina:
Kain w BO napisał:
Spiżarnia Voradora! Uczta dla wampira! Jak bydło czekające na rzeź, mężczyźni i kobiety zwisali z zardzewiałych haków wystających ze ścian, a krew i organy oblepiały ściany. Ich ilość prawie mnie przytłoczyła. Ponieważ krew to życie...

Kretyn trwonił życie i pozwalał, by spływało na podłogę. Takie marnotrawstwo było trawestacją. Być może Nupraptor potrzebował lekcji dotyczącej wartości krwi

Nie wspominając już o tym, że po prostu brzydko to dla mnie wygląda. A co jak co, ale seria LoK zawsze szczyciła się ładną grafiką.

Jeśli idzie o głównego bohatera, to ani mnie on ziębi, ani patrzy. To mógłby być problem, ponieważ tak Kain, jak i Raziel są bardzo silnie zarysowanymi bohaterami i Gen/Asher mógłby im nie dorównać, co stwarzałoby spory problem. Podobny jak w Assassin's Creed 3, gdzie mało kto lubił Connora, a wszyscy kochali Haythama, czyli postać drugoplanową. To też przełożyło się na chłodne przyjęcie AC3 i obawiam się, że taki sam los mógłby spotkać naszego nowego przyjaciela.

Z drugiej jednak strony, fabuły znamy tak niewiele, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak by się ta postać rozwinęła, więc nie ma co gdybać.
A skoro już o fabule mowa, to ja jestem ciekawa. Mam nadzieję, że obejrzymy filmiki z innych poziomów, jak sugerował jeden z programistów na NeoGaf. Wiemy, że stare postaci miały się tam przewijać. Przypuszczam, że nie byłyby grywalne (coś jak Kain w SR1) i chciałabym to zobaczyć. Być może przy lepszym poznaniu ta nowa historia wcale nie okazałaby się zła. Fani dali szansę Razielowi, dlaczego nie mieliby jej dać Geinowi/Asherowi?

A teraz porozwodzę się nieco o samej grafice i mechanice. Ogólnie przenikanie ze świata meterialnego do spektralnego i z powrotem spowodowało u mnie opad szczęki. Jak jeszcze przeczytałam, że stary, poczciwy UE3 aż trzeszczał w posadach, bo oba światy były renderowane równolegle i w tym samym czasie, to mój podziw jeszcze bardziej wzrasta. Dla mnie wyglądało to po prostu prześlicznie. To falowanie, zanikające przedmioty, wykręcanie się rzeczywistości, ci ludzie-duchy zostawiający smugi. Bardzo podobała mi się też scena, gdzie wrzucali gł. bohatera do wody. Te falujące pod wpływem wiatru rośliny wyglądały przecudnie i kupiłam to od razu. Aż boję się pomyśleć jakie byłyby wymagania, by to wszystko chodziło na przyzwoitym poziomie? Dzisiejsze gry nie słyną z dobrej optymalizacji, a w razie czego możesz przecież wyłączyć PhysX, ale jak to by wyglądało?

Jeśli idzie o sam ogólnie pojęty wygląd gry, to podoba mi się średnio. W kilku słowach można to streścić jak: ta czerwień wali po oczach. No, co tam tak czerwono? Nie dość, że Mortal Kombat może się przy tym schować, to jeszcze mamy czerwoną trawę, drzewa, budynki... dobrze, że główny bohater nie jest czerwony... Bydynki... hm... cóż, mało gotyckie, czym seria zawsze się wybijała, ale jak już wcześniej pisałam - widzieliśmy tylko jedną lokację, nie wiemy, co jest w innych, więc nie ma co się spinać.

Sam główny bohater jakoś szczególnie przykuwający oko nie jest. Stare gacie i kilka tatuaży. Już ładniej wygląda to jego drugie "ja". Chociaż na koszulę i buty to "ja" stać. Tylko nie wiem, co on taki w paski? Pokancerowany, czy ozdobiony? NPC wyglądają tak sobie. Chociaż, choć jestem kobietą, to ten wystający cyc przykuł moją uwagę. Zbulwersować mnie nie zbulwersował, tylko nie widzę sensu w tej goliźnie... Po co to? Ogólnie to ci łowcy/wojownicy wyglądają trochę jakby obrabowali hurtownię fetyszy...

Lord napisał:
Nie wiem natomiast po co ta wulgarność. Dialogi nie trzymają takiego poziomu do jakiego nas LoK przyzwyczaił. Ale mimo wszystko różnie to mogło ostatecznie wyjść.

Z tym się muszę zgodzić. Dialog łowców był prostacki i mnie również się nie podobał, ale nie widzieliśmy reszty. Wiemy natomiast, że CD nadzorowało projekt, więc wątpię, by tak zarżnęło pięć poprzednich odsłon tym nowym podejściem. Wierzę, że nie byłoby aż tak źle.

Lord napisał:
Ciekawe dlaczego zrezygnowali z projektu skoro prace były na tak zaawansowanym etapie.

Jak The One już napisał - SE uznało, że przewidywane wyniki sprzedaży nie będą takie, jak życzyli by sobie tego krawaciarze z zarządu. Dla mnie to głupota. Zamknęli projekt, w który władowali kasę i mają z tego $0, a jakby wypuścili, to mieliby chociaż coś. Może nie takie duże coś, jakby chcieli, ale zawsze coś.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
The One
Sarafan


Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 20:49, 24 Lut 2015 Powrót do góry

robaczek napisał:
Wiemy natomiast, że CD nadzorowało projekt, więc wątpię, by tak zarżnęło pięć poprzednich odsłon tym nowym podejściem.


Źródło poproszę. Nie wiedziałem o tym.

robaczek napisał:
Zamknęli projekt, w który władowali kasę i mają z tego $0, a jakby wypuścili, to mieliby chociaż coś. Może nie takie duże coś, jakby chcieli, ale zawsze coś.


To tak nie działa, robaczku. "Wypuszczenie" gry znaczy wydanie grubej kasy na marketing, tłoczenie, pudełka, instrukcje, płyty, pomoc techniczną, transport. A od zysków trzeba odjąć marże dla sklepów. Widocznie uznali, że te przewidywane zyski nie byłyby tak duże, by się cały wysiłek opłacił.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 23:49, 24 Lut 2015 Powrót do góry

The One napisał:
robaczek napisał:
Wiemy natomiast, że CD nadzorowało projekt, więc wątpię, by tak zarżnęło pięć poprzednich odsłon tym nowym podejściem.

Źródło poproszę. Nie wiedziałem o tym.
robaczek napisał:
Zamknęli projekt, w który władowali kasę i mają z tego $0, a jakby wypuścili, to mieliby chociaż coś. Może nie takie duże coś, jakby chcieli, ale zawsze coś.

To tak nie działa, robaczku. "Wypuszczenie" gry znaczy wydanie grubej kasy na marketing, tłoczenie, pudełka, instrukcje, płyty, pomoc techniczną, transport. A od zysków trzeba odjąć marże dla sklepów. Widocznie uznali, że te przewidywane zyski nie byłyby tak duże, by się cały wysiłek opłacił.

Przecież o CD masz napisane na NeoGaf... weź mnie nie rozwalaj.

Ja oczywiście rozumiem, że koszty pudełek, tłoczenia, bla bla bla. Każdy głupi to wie. Tylko, że problem z SE i innymi pijawami jest taki, że oni od razu chcą sprzedaży na poziomie co najmniej kilku milionów kopii, bo muszą wypłacić sobie premie. Gdzieś był nawet na ten temat artykuł, jakie są, w/g SE "dobre" wyniki sprzedaży.

Ale nawet nie wiedząc tego i tak bym uważała, że w grę władowano już tyle pieniędzy (efekty widać - 3 lata w produkcji, wersja pre-alpha, nagrania aktorów), że można było dołożyć małą cegiełkę, trochę ją rozreklamować (po prawdzie to raczej niewiele, bo bardzo wiele osób doskonale pamięta stare LoK) i na pewno choć część, jeśli nie całość, by się zwróciła. Zarobić może i by dużo nie zarobili, może wyszli by na zero, ale w tej sytuacji uważam, że tylko stracili.

Co do dodatkowych kosztów, to powiem szczerze, że też uważam, że nie byłyby aż tak wielkie. PS4/XO bardzo nachalnie promuje swoje sklepy i elektroniczną dystrybucję. Na zachodzie (bo bądźmy szczerzy, wydawcy mają kraje bloku wschodniego gdzieś) rzadko gdzie można znaleźć nową płytę z nową grą PC. Większość rozprowadzana jest drogą elektroniczną, takie są fakty. Coś tam można dostać na e-bay, ale głównie prym wiedzie Steam, GOG i im podobne platformy. Skoro więc dystrybucja jest głównie elektroniczna, można bardziej pochylić się i nad elektronicznym marketingiem, który nie jest aż tak znów drogi w porównaniu do TV (bo o tym przecież mowa).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:53, 25 Lut 2015 Powrót do góry

Post pod postem, ale co mi tam.

[[link widoczny dla zalogowanych]] klik] [klik]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
The One
Sarafan


Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 18:33, 25 Lut 2015 Powrót do góry

robaczek napisał:
Przecież o CD masz napisane na NeoGaf... weź mnie nie rozwalaj.


NO DOBRZE, PRZEPRASZAM, NIE ZAUWAŻYŁEM Razz

robaczek napisał:
Ja oczywiście rozumiem, że koszty pudełek, tłoczenia, bla bla bla. Każdy głupi to wie. Tylko, że problem z SE i innymi pijawami jest taki, że oni od razu chcą sprzedaży na poziomie co najmniej kilku milionów kopii, bo muszą wypłacić sobie premie. Gdzieś był nawet na ten temat artykuł, jakie są, w/g SE "dobre" wyniki sprzedaży.


Był, czytałem go.

robaczek napisał:
Ale nawet nie wiedząc tego i tak bym uważała, że w grę władowano już tyle pieniędzy (efekty widać - 3 lata w produkcji, wersja pre-alpha, nagrania aktorów), że można było dołożyć małą cegiełkę, trochę ją rozreklamować (po prawdzie to raczej niewiele, bo bardzo wiele osób doskonale pamięta stare LoK) i na pewno choć część, jeśli nie całość, by się zwróciła. Zarobić może i by dużo nie zarobili, może wyszli by na zero, ale w tej sytuacji uważam, że tylko stracili.


No właśnie nie jestem przekonany. Jestem pewien, że SE mieli bardzo konkretne powody finansowe, dla których nie zdecydowali się wydać tej gry. Pamiętaj, że wypuszczenie gry w dzisiejszych czasach automatycznie oznacza obowiązek jej późniejszego wspierania w postaci DLC i innych takich - to już nie te czasy, że grę wypuszczało się jak film i potem o niej zapominało.

robaczek napisał:
Co do dodatkowych kosztów, to powiem szczerze, że też uważam, że nie byłyby aż tak wielkie. PS4/XO bardzo nachalnie promuje swoje sklepy i elektroniczną dystrybucję. Na zachodzie (bo bądźmy szczerzy, wydawcy mają kraje bloku wschodniego gdzieś) rzadko gdzie można znaleźć nową płytę z nową grą PC. Większość rozprowadzana jest drogą elektroniczną, takie są fakty. Coś tam można dostać na e-bay, ale głównie prym wiedzie Steam, GOG i im podobne platformy. Skoro więc dystrybucja jest głównie elektroniczna, można bardziej pochylić się i nad elektronicznym marketingiem, który nie jest aż tak znów drogi w porównaniu do TV (bo o tym przecież mowa).


Na forum NeoGaf pojawił się kolejny developer, który ujawnił więcej informacji o okolicznościach anulacji - m.in. że rozważano pomysł, by "Dead Sun" był launch title dla PS4/XO, a ponieważ te konsole dopiero pojawiły się wtedy na rynku to ich baza użytkowników była jeszcze znikoma. Więc kolejny zasadny powód. Ech.

Tymczasem ów wyżej wymieniony developer ujawnił jeszcze parę ciekawych faktów:

"Whilst not a straight sequel to previous LOK games, and not featuring previous favourite characters, it had more than enough depth and references to previous games to both satisfy (most) fans and really bring the LOK series back to life in a modern format."

Brak postaci z poprzednich gier jest dla mnie kolejnym potwierdzeniem, że "Dead Sun" miał być bardziej rebootem serii niż czymkolwiek innym, a nawiązania do poprzednich części miały być raczej tylko symboliczne (np. w postaci rehashowania scen i pomysłów...). Nic nie poradzę na to, że mi się takie podejście nie podoba. "Legacy of Kain" to jest konkretna historia, która nie została nigdy zakończona. Robisz następną grę - kończysz historię.

Jeśli twórcy chcieli stworzyć reboot czy swojego rodzaju "re-imagining" serii niejako "zastępując" starą historię nową to mogli to jasno powiedzieć, a nie udawać, że "Dead Sun" ma być w jakimkolwiek sposób zgodne z poprzednimi grami, bo z tego co widziałem to nie zapowiadało się na takie. Nie mam nic przeciwko tego rodzaju rebootom. Ale w takim razie proponuję usunąć z tytułu "Legacy of Kain", bo żadnego Kaina tam nie ma Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez The One dnia Śro 18:34, 25 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 671 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Śro 21:46, 25 Lut 2015 Powrót do góry

Wiecie, wampiry zjadać dusze jakoś umieją. Vampire Wraith czy Revived Vampire. Ten drugi to bardziej tworzył wysysające energię połączenie.

Moda na rebooty i inne odświeżenia ciągle trwa. Moglibyśmy grać tym nowym wampirem, może w toku fabuły dowiedzielibyśmy się więcej. Po 1000 lat Nosgoth wygląda o wiele lepiej, co wskazywałoby na przynajmniej częściowy sukces Kaina. Mógł on stworzyć nowy rodzaj wampirów, korzystając z duszy Raziela, którą wchłonął (Wraith Blade). Ten nowy rodzaj posiadałby te charakterystyczne, związane ze Spectralem moce. Prędzej czy później pojawiłby się Kain, a wszystko okazałoby się częścią wielkiego planu, by raz na zawsze sprzątnąć Eldera.

Dokładnych szczegółów nie będę wymyślał, ale takie powiązanie miałoby o wiele większy sens. Kain i tak miał wrócić w przyszłość Nosgoth, choć bardziej myślano tutaj o erze SR1 a nie SR1 + 1000 lat, ale kto by się przejmował szczegółami gdy jest się nieśmiertelnym. Albo używa się Chronoplastu.

Gra wymagała jeszcze ostatnich szlifów (i redukcji nadmiaru czerwieni?), ale poza tym nie ma na co narzekać w kwestii graficznej. Granica pomiędzy światami jest nieco bardziej płynna (żegnaj nadmierna zielenino 1999-2003), przenikanie przez postaci itp. jest świetne.

Wulgaryzmy są trochę dziwne, albo LoK to dziwna seria gdzie byle obwieś wypowiadał się pięknym, dworskim angielskim. Cóż, według codex, łowcy wampirów to banici (złodzieje, mordercy, gwałciciele) którzy w pewnym sensie szantażują mieszkańców wiosek (dajcie nam jedzenie, ciuchy itd. bo inaczej nas nie będzie gdy odwiedzi was wampir). Zdaje się, że ich bojowe usposobienie służy im przyzwoicie. Nosgoth to wciąż bardzo nieprzyjemny świat (za co go kochamy).

Problem z grą jest taki, że gdyby dalej kontynuowali fabułę to nowi gracze nie wiedzieliby co się dzieje. Zaczynanie od końca to przykra sprawa, a nie każdy jest tak tolerancyjny w kwestii grafiki jak fan LoKa. Niby tak mało tych fanów, ale po liczbie i żywiołowości reakcji jakoś tego nie widzę. Stanowiska są rozbieżne.

1) absolutna abominacja, dobrze że nie wyszło. Multiplayer jest jeszcze gorszy. Wracam do SR2.

2) stare LoK rządzi, Dead Sun to zrzynka Arkham i Assasins Creed 80.

3) wolę stare LoK, ale Dead Sun byłoby dobrą grą.

4) z duchem czasu, olać stare LoK, niech żyją bankierzy SE.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Malek dnia Śro 21:53, 25 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
The One
Sarafan


Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 0:43, 26 Lut 2015 Powrót do góry

Malek napisał:
Moda na rebooty i inne odświeżenia ciągle trwa. Moglibyśmy grać tym nowym wampirem, może w toku fabuły dowiedzielibyśmy się więcej. Po 1000 lat Nosgoth wygląda o wiele lepiej, co wskazywałoby na przynajmniej częściowy sukces Kaina. Mógł on stworzyć nowy rodzaj wampirów, korzystając z duszy Raziela, którą wchłonął (Wraith Blade). Ten nowy rodzaj posiadałby te charakterystyczne, związane ze Spectralem moce. Prędzej czy później pojawiłby się Kain, a wszystko okazałoby się częścią wielkiego planu, by raz na zawsze sprzątnąć Eldera.


Wszystko fajnie Maleku, ale ja bym chciał zobaczyć to, o czym piszesz w grze. To jest klasyczny przykład sytuacji, gdzie fani wymyśliliby o wiele lepszą historię niż wynajęci do tego developerzy i to jeszcze taką, żeby była przystępna dla nowych graczy. Śmiem wątpić czy nowe fabularne pomysły byłyby uzasadnione w taki sposób, w jaki o tym piszesz Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 11:40, 26 Lut 2015 Powrót do góry

The One napisał:
No właśnie nie jestem przekonany. Jestem pewien, że SE mieli bardzo konkretne powody finansowe, dla których nie zdecydowali się wydać tej gry. Pamiętaj, że wypuszczenie gry w dzisiejszych czasach automatycznie oznacza obowiązek jej późniejszego wspierania w postaci DLC i innych takich - to już nie te czasy, że grę wypuszczało się jak film i potem o niej zapominało.

Żarty sobie stroisz, czy coś brałeś? Od kiedy wypuszczenie gry oznacza OBOWIĄZEK wydania DLC? Wydanie patcha, bo są błędy tak, ale DLC? Gorzej ci, czy jak? DLC wydaje się, bo chce się więcej kasy zarobić, a nie wspomóc graczy.

The One napisał:
Nic nie poradzę na to, że mi się takie podejście nie podoba. "Legacy of Kain" to jest konkretna historia, która nie została nigdy zakończona. Robisz następną grę - kończysz historię.

To se nevrati. Mr. Green Od wydania Defiance minęło ponad 10 lat i NIKT nie zrobi jej kontynuacji. Samo Defiance zakończenie miało i przy odrobinie dobrej woli można je uznać za wybitnie LoK-owe.

The One napisał:
Jeśli twórcy chcieli stworzyć reboot czy swojego rodzaju "re-imagining" serii niejako "zastępując" starą historię nową to mogli to jasno powiedzieć, a nie udawać, że "Dead Sun" ma być w jakimkolwiek sposób zgodne z poprzednimi grami, bo z tego co widziałem to nie zapowiadało się na takie. Nie mam nic przeciwko tego rodzaju rebootom. Ale w takim razie proponuję usunąć z tytułu "Legacy of Kain", bo żadnego Kaina tam nie ma

Coś ty się tak zaciął na tym Rebootcie? I gdzie ty go w ogóle widzisz? Dla mnie to jest typowy spin-off, a ty się uparłeś na ten reboot, bo po prostu nie możesz przeżyć upadku Dark Prophecy i wylewasz swoje żale. I powiem ci, że ja absolutnie nie widzę powodu, by z gry usunąć Legacy of Kain, bo nie znam na tyle fabuły, by stwierdzić, co jest w środku. Jako spin-off uważam, że gra zapowiadała się bardzo dobrze.

The One napisał:
Dokładnych szczegółów nie będę wymyślał, ale takie powiązanie miałoby o wiele większy sens. Kain i tak miał wrócić w przyszłość Nosgoth, choć bardziej myślano tutaj o erze SR1 a nie SR1 + 1000 lat, ale kto by się przejmował szczegółami gdy jest się nieśmiertelnym. Albo używa się Chronoplastu.

A nie pomyślałeś, że Kain znalazł się w tej erze za pomocą najprostszej metody... po prostu tego dożył! A to oznacza, że zbawił świat, bo widzimy zieleń... eee... czerwień znaczy. Mr. Green
Ponadto można było podać wydarzenia z tego zbawienia w formie ładnie wyglądających retrospekcji i przystępnie wpleść je w fabułę.

Malek napisał:
Wulgaryzmy są trochę dziwne, albo LoK to dziwna seria gdzie byle obwieś wypowiadał się pięknym, dworskim angielskim. Cóż, według codex, łowcy wampirów to banici (złodzieje, mordercy, gwałciciele) którzy w pewnym sensie szantażują mieszkańców wiosek (dajcie nam jedzenie, ciuchy itd. bo inaczej nas nie będzie gdy odwiedzi was wampir). Zdaje się, że ich bojowe usposobienie służy im przyzwoicie. Nosgoth to wciąż bardzo nieprzyjemny świat (za co go kochamy).

Jak to miło, że ktoś to w końcu powiedział. Byle kmiot z wioski mordujący wampiry/podróżnych na trakcie nie może się kwieciście wypowiadać. Ale ten cyc... noooo paaaaaniieeeee... ech. Mr. Green
A co do grafiki/budynków. Nowe arty pokazują, że w innej lokacji dostalibyśmy gotycką architekturę. To, co widzieliśmy było rozdrożem, czyli jakimś pasem ziemi niczyjej i jako takie nie mam do niego zbytnich zastrzeżeń... no, może poza nadmierną czerwienią...
Jedyne zastrzeżenie z mojej strony jest takie, jak kogoś z forum NeoGaf, że gra wydaje się pusta. LoK (poza BO2) świeciły pustkami, ale mam nadzieję (widząc nowe arty), że w innych lokacjach spotkalibyśmy prawdziwych ludzi (cywilów/wampiry), a nie duchy lub obwiesiów będących dla gracza jedynie apteczkami.

The One napisał:
fani wymyśliliby o wiele lepszą historię niż wynajęci do tego developerzy

Pokaż mi taką.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 20:41, 26 Lut 2015 Powrót do góry

Powiem, że mnie nawet ta gra lekko zaciekawiła.

Walka: w miarę wygląda. Pomysły z różnymi rodzajami "egzekucji" (tak to się kiedyś nazywało?), rozbijanie tarcz z szarży, no i te skoki - w końcu prawdziwa wampirza szybkość Very Happy

Poruszanie się: również do przyjęcia. Piechota w miarę ładnie zanimowana, ale ten lot - łooo żeeesz jaki koślawy. Toć w SR1 Raziel miał lepsze animacje glidu (z czitem lotu też Wink).

Modele: słabe modele (schińszczyźnione), ale to już nie miał być LoK, więc po co się o to martwić. Ale prywatnie powiem, że brzydzi mnie Nosgoth w wersji Made In Japan (fuj). A klockowatość terenu jak w AC Rolling Eyes

Koncept: Chryste. Wszystko z czegoś zerżnięte; wywrócona kultura i symbolika Nosgoth; fabuła posklejana z kilku lepiej sprzedających się marek. Po prostu Square Enix...

Ale zaraz zaraz. Były flaki?

-Były!

Była pseudofotorealistyczność?

-Była! Jak w Watchdogsie!

Fabuł...

-J**** fabułę. Szkoda, że gra nie wyszła, bo zapowiadała się świetnie. Jakby ktoś zrobił z tego jakiegoś online'a, najlepiej teamowego, to od razu bym kupił!

Eem. Chyba mam coś w sam raz dla ciebie:

NOSGOTH

-Łaał! Kupuję!
--------------------------------------------------------------------------------------

Jak dla mnie gra 4/10. Zagrałbym, pobawił się z 10 godzin i oddał kumplowi. Jednak dla średniego obecnego gracza (robaczek np) punktacja oscylowałaby pewnie w granicach 6-8/10, więc spokojnie gra sprzedałaby się w kilku mln sztuk, co pokryłoby pewnie dwukrotnie koszta produkcji, marketingu etc.

I tu widzimy geniusz SE. Zaoszczędzić na marketingu i wydawaniu gry. Lekko zmienić jej multi, tak żeby przypominało "normalną" grę i rzucić na rynek. niech się tłuszcza cieszy. Zarobimy dwa razy tyle na skinach Raziela i Kaina w Nosgoth, co na Razielu i Kainie w Lok'u.

-Brawo! Brawa! Brawa! Brawo!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 23:54, 26 Lut 2015 Powrót do góry

[off-top on]
oQo napisał:
Jednak dla średniego obecnego gracza (robaczek np) punktacja oscylowałaby pewnie w granicach 6-8/10

Żądam rehabilitacji mojej nadszarpniętej reputacji! Nie jestem jakimś tam średnim graczem! Jestem żadnym graczem. Najwięcej radochy mam przy graniu w starocie kupione za 2,50zł jak np. Commandos 2: Men of Courage! Jak nigdzie indziej sprawdza się u mnie Zasada Inżyniera Mamonia! Mr. Green

[off-top off]

oQo napisał:
Modele: słabe modele (schińszczyźnione)

Jakie to są modele "schińszczyźnione"?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 671 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Pią 10:42, 27 Lut 2015 Powrót do góry

Tu jest jeszcze wstęp do walki z bossem: https://www.youtube.com/watch?v=5QpxQr6Z7xA na artworku bardziej wygląda na mieszankę sukuba z archonem Eldera. Nawet nazwano ją sukubem, tak mi się wydaje.

Czy miały być Filary w tej grze?

Przypomnijmy sobie, co wiadomo o fabule od Robotnika.

A distant continuation of the series – in the same way that Doctor Who and Star Trek: The Next Generation took place in the same universe but were not immediate continuations of previous events."
• "Legacy of Kain: Dead Sun is set in Nosgoth's far future, long after the events of Soul Reaver."
• "There is a race of blue-skinned vampires living in this era –known as the Saradin. The vampires have evolved beyond those seen in the series previously, and have the ability to shift between spectral and material realms at will – and to consume souls. The vampires are devoutly religious."
• "Gein is one of these Saradin vampires, and he attacks a human of Nosgoth called Asher. Gein kills Asher and begins to feed on his soul. Something happens here that causes Asher's human soul to accidentally become bound in Gein's body. Gein becomes a unique creature, a human soul in control of (and trapped in) a vampire body."
• "Gein/Asher attempts to return to his human village, but during his absence the settlement has been attacked and torched. Gein/Asher unsuccessfully attempts suicide."
• "Gein/Asher explores Nosgoth with his new abilities. His quest for revenge against the destroyers of his village and those responsible for his circumstances – becomes a quest that will decide the fate of the world, as per Legacy of Kain tradition."
• "Asher (the human trapped in the vampire body) begins to realise that Gein (the original vampire soul of the body) is still present. Gein appears to Asher in visions, providing a vampiric perspective and alternate insight into the game's events."
• "The story would have explored the mystery surrounding a very old vampire child, and revolved around The Elder God. Religion was one of the game's overarching themes."
• "Further story links to previous games."

Jeśli chodzi o obecność Kaina to Simon twierdzi, że nikt go nie pytał o powrót do roli. Nie bardzo rozumiem czemu chcieli wcisnąć Eldera bez obecności Kaina, jak tylko on z Reaverem może mu cokolwiek zrobić? Cała ta gadka o religii i bardzo religijnym kulcie pachnie mi tymi niebieskimi wampirami którzy by czcili kałamarnicę. Obecność skrzydeł daje dodatkowe powiązania ze Starożytnymi.

Ta opancerzona, skrzydlata istota widziana na jakimś artworku: nie jest to Hylden, mimo podobnych skrzydeł. Potencjalny Razielim? W jaki sposób nie jest zmutowanym, wielkim nietoperzem? Może dewolucja była dla nich bardziej łaskawa? Turelimowie jak na zmutowane wampiry wyglądali stosunkowo normalnie, więc może działa tu zasada: im większe stężenie Kaina, tym lepiej wyglądasz. Razz

Nie miał to być do końca reboot serii, ale przyznano, że SE chcieli nowego bohatera. No i bankierzy znowu atakują. Nie mam nic przeciwko nowemu bohaterowi, jeśli został ciekawie napisany. Tylko dlaczego nie ma być Kaina, jak miał być Elder? Może zostałby dodany w DLC? Od kiedy to główną postać serii dostaje się w dodatku? To przecież jeszcze bardziej udane od tego co Ubisoft wyprawia! Ludzie nie dawajcie Ubi inspiracji, oni już są najgorszym koncernem. EA tuż za nimi bo zniszczyli Command & Conquer. Pomiędzy nimi wcisnę Square Enix, ale bliżej Ubisoftu.

Mała niespodzianka, w 32 minutowym gameplay'u w 1:24 na środku ekranu leży Raziel. Jak zobaczył co zrobili z fabułą to dostał zawału.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Malek dnia Pią 10:53, 27 Lut 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Pią 16:21, 27 Lut 2015 Powrót do góry

Malek napisał:
Cytat:
Mała niespodzianka, w 32 minutowym gameplay'u w 1:24 na środku ekranu leży Raziel. Jak zobaczył co zrobili z fabułą to dostał zawału.


Pierwszy raz 'oczko' do fanów wydaję mi się wciśnięte na siłę. Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego Raziel leży sobie pośród tych trupów?!

robaczek napisała:
Cytat:
Żądam rehabilitacji mojej nadszarpniętej reputacji! [...]


Nie udzielam Very Happy Za słabo się znamy. Ja mówię to tylko z obserwacji twoich wypowiedzi na forum.

robaczek napisała:
Cytat:
Żarty sobie stroisz, czy coś brałeś? Od kiedy wypuszczenie gry oznacza OBOWIĄZEK wydania DLC? [...]


No niestety. Teraz DLC jest wręcz obowiązkiem po wydaniu gry. Zawsze trochę więcej kasy, prawda? A i gracze bardzo je lubią. Kupując DLC pokazujesz, jak to doceniasz tę grę, jak szanujesz jej twórców (ubiboje i microboje dla przykł.), no i oczywiście wiadomo, że jesteś o te kilka/naście zł bogatszy od innych. Same plusy Laughing


A co do chińszczyzny:

Serio nie widzisz różnicy w stylistyce LoK'a i Dead Sun'a?

LoK:
-architektura głównie gotycka
-mroczny, zniszczony i ciężki klimat
-można powiedzieć, że występuje pewien realizm; tzn. np. nie ma tych fontann krwi przy jednym ciosie jak w DS; po wstąpieniu na ikonkę nie wyrastają komuś skrzydła
-logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy rozszerzany kolejnymi częściami sagi (FABUŁA!!!)
DS:
-schińszczyźniona, czyli przefiltrowana przez SE architektura. To jest właśnie taki azjatycki miks kultur. Zwykle twórcy japońscy, chińscy (azjatyccy jednym słowem) mieszają stylistykę, wygląd i schematy kultur z całego świata, aby każdy człowiek znalazł coś dla siebie. Oczywiście nie każdy takie miksy lubi.
-klimat ciemny - czyli usiłujący być mroczny. Egzekucja protagonisty przez gościa z głosem dresiarza spod monopola; sceny bodajże z macicy (jak to brzmi Laughing); już wspomniane ikonki zamiast power up'ów; aktorzy podkładający głosy (w sumie wszystkie głosy) brzmią tak bez emocji, tak szaro, że aż mi się płakać chciało, z powodu tego, że to miał być LoK!
-realizm DS - rugi raz nie będę wymieniał.
-fabuła mogła być naprawdę dobra, ALE nie byłaby nigdy fabułą wpisującą się w uniwersum LoK'a. Przez te usilne próby umiejscowienia jej w historii Nosgoth wychodzi jeszcze sztuczniej. A gdyby zamiast Legacy Of Kain Dead Sun, dałoby się po prostu Dead Sun, to mogłaby wyjść naprawdę porządna trójkowa gra. Pomijając fakt, że to po prostu miks SR1 i Defiance z nutką ułomności SE.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 1:18, 28 Lut 2015 Powrót do góry

Malek napisał:
Nie miał to być do końca reboot serii, ale przyznano, że SE chcieli nowego bohatera. No i bankierzy znowu atakują. Nie mam nic przeciwko nowemu bohaterowi, jeśli został ciekawie napisany. Tylko dlaczego nie ma być Kaina, jak miał być Elder? Może zostałby dodany w DLC? Od kiedy to główną postać serii dostaje się w dodatku? To przecież jeszcze bardziej udane od tego co Ubisoft wyprawia! Ludzie nie dawajcie Ubi inspiracji, oni już są najgorszym koncernem. EA tuż za nimi bo zniszczyli Command & Conquer. Pomiędzy nimi wcisnę Square Enix, ale bliżej Ubisoftu.

Weź mnie nie rozwalaj. Jakoś nikt za bardzo nie narzekał, że w grze, w której tytuł zawiera imię głównego bohatera w ogóle nie gra się głównym bohaterem... i zrobiono to dwa razy. Ta gra nazywa się Legacy of Kain: Soul Reaver 1/2! Naprawdę odnoszę wrażenie, że niektórzy przełknęliby wszystko byle tylko był w tym Kain/Raziel. Dlaczego nikt nie chce dać szansy temu nowemu gościowi? Dla mnie może i piękny nie jest, a i Kain jest dla mnie paskudny w BO1, co nie zmienia faktu, że uważam tą grę za najlepszą z serii.

Malek napisał:
Mała niespodzianka, w 32 minutowym gameplay'u w 1:24 na środku ekranu leży Raziel. Jak zobaczył co zrobili z fabułą to dostał zawału.

oQo napisał:
Pierwszy raz 'oczko' do fanów wydaję mi się wciśnięte na siłę. Wytłumaczy mi ktoś, dlaczego Raziel leży sobie pośród tych trupów?!

Tam dalej w tych tematach jest napisane dlaczego on tam leży, a przynajmniej bardzo ładna hipoteza.

oQo napisał:
Nie udzielam Very Happy

Malek, podaj mi tą kuszokołkownicę. Idę mordować przedstawicieli innych ras. Mr. Green

oQo napisał:
No niestety. Teraz DLC jest wręcz obowiązkiem po wydaniu gry. Zawsze trochę więcej kasy, prawda? A i gracze bardzo je lubią. Kupując DLC pokazujesz, jak to doceniasz tę grę, jak szanujesz jej twórców (ubiboje i microboje dla przykł.), no i oczywiście wiadomo, że jesteś o te kilka/naście zł bogatszy od innych. Same plusy Very Happy

Cokolwiek palisz, rzuć to i zakop. Nie znam żadnego gracza, który czułby się doceniony, a nie dymany z powodu DLC. Zastanawiam się, kiedy dojdziemy do stanu, w którym będziemy płacić za grę, a po dwóch poziomach pojawi się napis: "chcesz grać dalej, kup DLC". Sądząc po takich komentarzach, ten moment zbliża się szybciej niż bym chciała. A już na pewno świadczy o tym fakt, że DLC kupuje się dla szpanu... ręce opadają.

oQo napisał:
A co do chińszczyzny:

Serio nie widzisz różnicy w stylistyce LoK'a i Dead Sun'a?

LoK:
-architektura głównie gotycka
-mroczny, zniszczony i ciężki klimat
-można powiedzieć, że występuje pewien realizm; tzn. np. nie ma tych fontann krwi przy jednym ciosie jak w DS; po wstąpieniu na ikonkę nie wyrastają komuś skrzydła
-logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy rozszerzany kolejnymi częściami sagi (FABUŁA!!!)
DS:
-schińszczyźniona, czyli przefiltrowana przez SE architektura. To jest właśnie taki azjatycki miks kultur. Zwykle twórcy japońscy, chińscy (azjatyccy jednym słowem) mieszają stylistykę, wygląd i schematy kultur z całego świata, aby każdy człowiek znalazł coś dla siebie. Oczywiście nie każdy takie miksy lubi.
-klimat ciemny - czyli usiłujący być mroczny. Egzekucja protagonisty przez gościa z głosem dresiarza spod monopola; sceny bodajże z macicy (jak to brzmi Laughing); już wspomniane ikonki zamiast power up'ów; aktorzy podkładający głosy (w sumie wszystkie głosy) brzmią tak bez emocji, tak szaro, że aż mi się płakać chciało, z powodu tego, że to miał być LoK!
-realizm DS - rugi raz nie będę wymieniał.
-fabuła mogła być naprawdę dobra, ALE nie byłaby nigdy fabułą wpisującą się w uniwersum LoK'a. Przez te usilne próby umiejscowienia jej w historii Nosgoth wychodzi jeszcze sztuczniej. A gdyby zamiast Legacy Of Kain Dead Sun, dałoby się po prostu Dead Sun, to mogłaby wyjść naprawdę porządna trójkowa gra. Pomijając fakt, że to po prostu miks SR1 i Defiance z nutką ułomności SE.

Widzisz, właśnie chodzi o to, że nie widzę różnicy. Może muszę się powtórzyć: na tym gameplayu widzieliśmy tylko tzw. hub. Nowe arty (których chyba nie widziałeś) i film z bossem pokazują bardzo ładną, gotycką/monumentalną architekturę. I niech nikt mi tu kitu nie wciska, że LoK słynie z jakiejś tam gotyckiej architektury. Ta seria to taki zlepek wszystkiego, że strach się bać:
BO1: wiochy, wiochy, i jeszcze raz wiochy. Trochę jakichś maszyn, miasta z cegieł lub drewna.
SR1: pustki wszędzie, głucho wszędzie. Trochę kanciastych budowli, miasto ludzi z czerwonej cegły. Sytuację ratuje Sanktuarium Klanów, które i tak bardziej przypomina budowle bliskiego wschodu niż gotyk.
SR2: No tu już coś: mamy Twierdzę Sarafan, a poza tym każda budowla z innej beczki; poza tym trochę lasu i kamieni.
BO2: cegły, cegły i jeszcze raz cegły. No i trochę jakby H.D. Geigera w Masie.
Def: O, tu już coś. Ładna Twierdza (choć powtórka z SR2, no i nic dziwnego) i Cytadela.

A skoro już przy tym jesteśmy, to czy mógłbyś mi zapodać jakąś chińską grę AAA? Bardzo chętnie zobaczę, bo ciekawa jestem.

Co do fabuły DS wypowiadać się nie będę, bo tak naprawdę nic o niej nie wiemy. Gdyby, jakimś cudem, wypłynął skrypt gry, to wtedy mogłabym się wypowiedzieć w ten, czy inny sposób. Nie wiem niczego o fabule, co mogłoby wynieść na piedestał, bądź pogrążyć tą grę. Widziałam raptem trailer E3, scenę rozpoczynającą i parę słów z wali z jednym bossem. Za mało, by się wypowiadać w jakikolwiek sposób.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Sob 19:04, 28 Lut 2015 Powrót do góry

robaczek napisała:
Cytat:
Malek, podaj mi tą kuszokołkownicę.


Cytat:
Cokolwiek palisz, rzuć to i zakop.


Sfanatyzowałaś się w swoich poglądach moja droga Very Happy


Architektura: jeśli mówisz, że w bo1, bo2 nie ma gotyku to albo rusz w te pędy do jakiegoś aranżera lub znawcy architektury, albo skończ te herezje w tym momencie Twisted Evil

Def: Cytadela Starożytnych, o to Ci chodzi? Najbardziej niedopracowana lokacja w całej serii?

SR1: Ws. Sanktuarium fakt, dla mnie też to miks arabsko - gotycki. Ale przepraszam jakie pustki? Jaka głusza? Chcę tylko przypomnieć, że SR1, to według większości fanów najlepsza część sagi. A nawet, gdyby na to nie patrzeć, to jakie pustki? Jaka głusza? Co i rusz jest COŚ! A to kamień do przesunięcia, a to wampir do ustrzelenia z waszej słabiutkiej kuszokołkownicy. A to wieża, a to brama, tam miasto, tam cmentarz. Bardzo duża różnorodność! Straszne bzdury prawisz.


Gry AAA mnie nie obchodzą. Ot polewka dla mas. Już wolę gry indie, mimo że zwykle słaby gameplay, to większość z nich wnosi jakichś powiew konceptu i kreatywności do obecnej degeneracji taśmociągów.

Gdy mówię schińszczyźnione, to mówię o prawie wszystkich grach produkowanych w rejonach Chin, Japonii, Indii. Tam gry są po prostu tworzone na taką modłę. Taki miks kultur, który m. in. mnie się nie podoba. Dlatego np. Final Fantasy jest dla mnie durną serią, mimo że to jeden z najlepszych rpg'ów świata.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 0:17, 01 Mar 2015 Powrót do góry

Cytat:
Sfanatyzowałaś się w swoich poglądach moja droga

O_o

Cytat:
Architektura: jeśli mówisz, że w bo1, bo2 nie ma gotyku to albo rusz w te pędy do jakiegoś aranżera lub znawcy architektury, albo skończ te herezje w tym momencie

Pokaż mi przykład... Może Ziegstuhrl? Albo Nachtholm? Nie? No to może Coorhagen? Też nie? To może Lost City? Kurde, też nie... A może chociaż Willendorf... kurde, ta kanciaste mury z białej cegły raczej gotyku nie przypominają... cała ta gra, niestety, przypomina mi miks niemieckiego i angielskiego budownictwa... i to tego miejskiego. I niestety, tak jest. Nawet nazwy brzmią z niemiecka lub angielska (np. HMS Bitter albo waśnie Ziegstuhrl).

Cytat:
Def: Cytadela Starożytnych, o to Ci chodzi? Najbardziej niedopracowana lokacja w całej serii?

W którym miejscu napisałam, że jest niedopracowana? Bo jakoś nie widzę.

Cytat:
Gry AAA mnie nie obchodzą. Ot polewka dla mas. Już wolę gry indie, mimo że zwykle słaby gameplay, to większość z nich wnosi jakichś powiew konceptu i kreatywności do obecnej degeneracji taśmociągów.

I kto tu się fanatyzuje? Chyba jednak nie ja. Nie mówię, że niektóre są denne, ale z pewnością nie wszystkie.

Cytat:
Ale przepraszam jakie pustki? Jaka głusza? Chcę tylko przypomnieć, że SR1, to według większości fanów najlepsza część sagi. A nawet, gdyby na to nie patrzeć, to jakie pustki? Jaka głusza? Co i rusz jest COŚ! A to kamień do przesunięcia, a to wampir do ustrzelenia z waszej słabiutkiej kuszokołkownicy. A to wieża, a to brama, tam miasto, tam cmentarz. Bardzo duża różnorodność! Straszne bzdury prawisz.

Jaka głusza? Może taka, że pierwszą "żywą" istotę spotykamy dopiero w jakiejś czwartej planszy. Potem gdzieś tam kolejne plansze, jakieś drzwi i dwóch. Super. Potem za drzwiami jeden. Potem dłuuuugi kanion i tam też jeden. Normalnie opędzić się nie idzie od wszystkiego i wszystkich. Porównaj sobie ilość NPC w BO1 i SR1. Jeśli nie widzisz różnicy, to nie mamy o czym mówić. Rozumiem oczywiście, że "zwykli" ludzie będą tylko w mieście, ale można było dać nieco więcej łowców, już by takiej pustyni nie było. Poza tym otoczenie jest, według mnie, mocno monotonne. Wszędzie kaniony, kamienie i praktycznie nic więcej. I wszystko jak nie szare, to zielonkawe. Można było to nieco urozmaicić. Jakieś np. martwe drzewa (bo w końcu Nosgoth umiera), lub ruiny ludzkich domostw (w końcu ludzie skryli się w mieście) i już by było na czym oko zawiesić. Porównaj sobie co tak naprawdę widzisz w SR1 i SR2 - niestety, ta druga wypada lepiej, nawet w dalekiej przyszłości, gdzie już mamy pustynię.
Naprawdę nie uważam, że się sfanatyzowałam. Do tej pory uważam intro z SR1 za jedno z najlepszych jakie kiedykolwiek stworzono, a przy grze spędziłam sporo godzin, których bynajmniej za stracone nie uważam, ale nie znaczy to, że nie dostrzegam wad tej gry (jak i innych z serii), których ma sporo.

Cytat:
Gdy mówię schińszczyźnione, to mówię o prawie wszystkich grach produkowanych w rejonach Chin, Japonii, Indii. Tam gry są po prostu tworzone na taką modłę. Taki miks kultur, który m. in. mnie się nie podoba. Dlatego np. Final Fantasy jest dla mnie durną serią, mimo że to jeden z najlepszych rpg'ów świata.

Ale czy możesz podać jakieś przykłady np. gry z Chin? Czy jedyne, na co cię stać to Final Fantasy, które jest grą japońską? I znając ledwie kilka japońskich tytułów (np. FF, MGS, jakieś bijatyki typu SF, VF, T) "zchińszczasz" cokolwiek, czyli wrzucasz do jednego wora pół Azji. To jakby ktoś z Europy zachodniej wrzucił do jednego wora Polskę, Rosję, Ukrainę, Czechy itp. itd. Nie twierdzę, że tak nie robią, ale czy robią słusznie?

EDIT: [[link widoczny dla zalogowanych]] Image No nie mogę. Vampmaster myśli dokładnie to samo co ja.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez robaczek dnia Nie 1:22, 01 Mar 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Pon 20:43, 02 Mar 2015 Powrót do góry

robaczek napisała:
Cytat:
Ale czy możesz podać jakieś przykłady np. gry z Chin?


Nie widzę żadnego problemu: Wars & Warriors: Joan Of Arc (wyszło nawet w Polsce!); The Legend Of Mir 2 (1 nie znam, przyznam się); Terra Militaris. Myślę, że wystarczy.

Cytat:
Czy jedyne, na co cię stać to Final Fantasy, które jest grą japońską?


A czy ja powiedziałem, że nie jest? Nie szafuj tak tą wiedzą Very Happy

Cytat:
I znając ledwie kilka japońskich tytułów (np. FF, MGS, jakieś bijatyki typu SF, VF, T)


Znam paredziesiąt, jeśli nie -set gier z Japonii i z tą wiedzą mogę pewnie powiedzieć, że warte uwagi są tylko serie: Silent Hill i Metal Gear (dla mnie).

Cytat:
I kto tu się fanatyzuje?


No, według mnie, Ty.


Architektura BO1 BO2: robaczku, co byś nie powiedziała, to jest tam głównie gotyk, wszystko jedno, czy angielski, czy niemiecki, gotyk, to gotyk. Naprawdę spytaj się jakiegoś architekta.

A propos gier AAA. Oczywiście, że nie są denne, ale też nie są dobre średnio rzecz biorąc. Jasne przecież, że niektóre Assassiny były dobre (mówię o 1 i 2), jeden z XXI-wiecznych batmanów z tą metką, również mi przypadł w miarę do gustu. Ale ogólnie, to mnie te gry (powtarzam się, wiem) nie obchodzą. Znam je, niekiedy czytam o nich, w paredziesiąt zagrałem, ale tu moja sympatia się kończy. Jak już mówiłem dla mnie to polewka; popłuczyny po latach 90-siątych.

Cytat:
Jaka głusza?


Dla mnie to nie głusza. I dziwi mnie, że dla takiej "starej" wyjadaczki, jaką sobą prezentujesz, jest. W sumie skoro tak ci śpieszno do akcji, to weź sobie np. japońską przeróbkę BO 1 - 2-krotnie bodajże przyspieszoną.

Cytat:
Porównaj sobie ilość NPC w BO1 i SR1. Jeśli nie widzisz różnicy, to nie mamy o czym mówić.


Dlaczego zakładasz, że nie widzę różnicy? Widzę. Ale widzę też różnicę w teksturach, animacjach, efektach i SI, i wszędzie lepiej wypada SR1 Razz Faktem jest, że grafika BO1 starzeje się znacznie wolniej, niż 3d, ale od większości tych tworów jest gorsza.

Cytat:
Poza tym otoczenie jest, według mnie, mocno monotonne.


Różnica między SR1, a SR2 jest podobna do różnicy Quake'a i Quake'a II. Jak zmieniono kolorki na nieco żywsze, to od razu napłynęła rzesza fanów (moim zdaniem dość durnych, ale zawsze większa sława dla serii, nie?).
Ale to jest chyba oczywiste, że po 2-3 latach kontynuacja będzie miała przede wszystkim lepszą grafikę, więc nie wiem nad czym tu się rozwodzić.


Tak w sumie jeszcze patrzę na te wszystkie różnice i podobieństwa, i wiesz co widzę? Widzę to, iż mimo toporności, słabej grafiki i projektu terenu BO1 i SR1 miażdżą SR2, i każdą kolejną grywalnością. Czego byś nie mówiła, 2 pierwsze części sagi pozostaną najlepszymi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez oQo dnia Pon 20:45, 02 Mar 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 855 Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:23, 02 Mar 2015 Powrót do góry

Kończym tu dyskusję, bo się off-top robi. Przeniesiem się na PW. Mr. Green Napiszę coś, jak Mama Robotnik wstawi nowe info, co obiecał i na co czekam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Czw 15:57, 05 Mar 2015 Powrót do góry

Ale każda dyskusja coś wnosi do forum (nawet jeśli nie wnosi do tematu) Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
The One
Sarafan


Dołączył: 15 Wrz 2009
Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 2:07, 27 Mar 2015 Powrót do góry

O, znowu mnie trochę nie było i wróciłem. A tu widzę, że dyskusja się rozwinęła. No to jedziemy.

robaczek napisał:
Żarty sobie stroisz, czy coś brałeś?


Wiesz robaczku, tak sobie czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku, że ze wszystkich cech, jakie reprezentujesz serdeczne podejście do rozmówcy nie wysuwa się naprzód.

No więc od tej pory moje serdeczne podejście do Ciebie też zejdzie na drugi plan.

robaczek napisał:
Od kiedy wypuszczenie gry oznacza OBOWIĄZEK wydania DLC? Wydanie patcha, bo są błędy tak, ale DLC? Gorzej ci, czy jak? DLC wydaje się, bo chce się więcej kasy zarobić, a nie wspomóc graczy.


DLC się wydaje, bo takie są czasy - gdybyś śledziła branżę, grała w nowości, a nie tylko jeździła po rozmówcach na forum, to byś to wiedziała. Model stworzenia i wypuszczenia gry podobny do modelu filmowego - że produkt robi się ileś tam miesięcy/lat, wypuszcza się, jest opening weekend, ludzie grają w niego parę tygodni, a potem idą pograć w coś innego - odszedł do lamusa dawno temu. Teraz potencjał gier ocenia się po tym, jak długo potrafią zatrzymać przy sobie graczy po premierze. Co jest gł. powodem, dla którego ostatnie parę lat było czasem tak ogromnego wybuchu popularności tytułów multi.

Wracając - SE wiedzieli więc, że skończenie Dead Sun będzie oznaczało potrzebę wspierania tej gry w przyszłości, zamiast tylko puszczenia jej samopas. I może nie mieli na to wsparcie pomysłu.

robaczek napisał:
Samo Defiance zakończenie miało i przy odrobinie dobrej woli można je uznać za wybitnie LoK-owe.


Nie można.

robaczek napisał:
Coś ty się tak zaciął na tym Rebootcie? I gdzie ty go w ogóle widzisz? Dla mnie to jest typowy spin-off, a ty się uparłeś na ten reboot, bo po prostu nie możesz przeżyć upadku Dark Prophecy i wylewasz swoje żale.


Nawet nie chce mi się na to odpowiadać - poczytaj sobie artykuły w necie o tej grze. Większość określa ją jako reboot. I zapewniam Cię, w intencji developerów i producentów miał to być właśnie reboot.

robaczek napisał:
I powiem ci, że ja absolutnie nie widzę powodu, by z gry usunąć Legacy of Kain, bo nie znam na tyle fabuły, by stwierdzić, co jest w środku. Jako spin-off uważam, że gra zapowiadała się bardzo dobrze.


Nie zapowiadała się bardzo dobrze, bo jej fabuła to sklejka najprzeróżniejszych motywów z całej serii poskładanych przez dziecko z downem, które nie umiałoby ułożyć nawet 64-elementowych puzzli. Gameplay z Dead Sun przypomina mi pod tym względem, coby nie szukać daleko, niedawnego "Prometeusza" Ridleya Scotta - lipę na podobnym poziomie intelektualnym.

robaczek napisał:
A nie pomyślałeś, że Kain znalazł się w tej erze za pomocą najprostszej metody... po prostu tego dożył! A to oznacza, że zbawił świat, bo widzimy zieleń... eee... czerwień znaczy. Mr. Green


Nie pomyślałem. Pomyślałem natomiast, że przypisujesz mi wypowiedzi Maleka - byłbym wdzięczny, gdybyś tego na przyszłość nie robiła, łatwiej będzie się nam dyskutowało.

robaczek napisał:
Ponadto można było podać wydarzenia z tego zbawienia w formie ładnie wyglądających retrospekcji i przystępnie wpleść je w fabułę.


Proponuję całe Dark Prophecy zrobić jako retrospekcję w innej grze i nie przejmować się takimi drobnostkami jak, hm, no na przykład

ZAKOŃCZENIE HISTORII


robaczek napisał:
The One napisał:
fani wymyśliliby o wiele lepszą historię niż wynajęci do tego developerzy

Pokaż mi taką.


Nie pokażę, bo nikt jej nie napisał. Zważ, że chodzi mi o fabułę do reboota - z tego, co Daniel Cabuco pisał na swojej stronie story do DP było tak zajebiste, że nikt by tam niczego lepiej nie wymyślił. Ale uważam, że jak już robić reboota to fani mogliby naprawdę wymyślić coś o wiele ciekawszego niż to, co zobaczyłem na gameplayach z Dead Sun.

oQo napisał:
Koncept: Chryste. Wszystko z czegoś zerżnięte; wywrócona kultura i symbolika Nosgoth; fabuła posklejana z kilku lepiej sprzedających się marek.


No więc właśnie.

Malek napisał:
Czy miały być Filary w tej grze?


Nie wiadomo, ale stawiam piwo, że nie.

Malek napisał:
Potencjalny Razielim? W jaki sposób nie jest zmutowanym, wielkim nietoperzem? Może dewolucja była dla nich bardziej łaskawa? Turelimowie jak na zmutowane wampiry wyglądali stosunkowo normalnie, więc może działa tu zasada: im większe stężenie Kaina, tym lepiej wyglądasz. Razz


Bo przecież tak właśnie jest. Wyjątek stanowi Turel, który po dewolucji wyglądał nieco mniej "ludzko" niż Dumah.
Co do rozkminiania nt. tamtej rzeźby - naprawdę polecałbym wam odpuszczenie sobie tak głębokiego badania szczegółów. Ta gra WYRAŹNIE miała się odcinać fabularnie od poprzedników i mniemam, że zachowanie jakiejkolwiek spójności z resztą serii nie było dla twórców Dead Sun jakimkolwiek priorytetem.

W przeciwieństwie do, o ironio, twórców Nosgoth.

Malek napisał:
Mała niespodzianka, w 32 minutowym gameplay'u w 1:24 na środku ekranu leży Raziel. Jak zobaczył co zrobili z fabułą to dostał zawału.


Lol, faktycznie. Ciekawe czemu tam leży.

oQo napisał:
-klimat ciemny - czyli usiłujący być mroczny. Egzekucja protagonisty przez gościa z głosem dresiarza spod monopola; sceny bodajże z macicy (jak to brzmi Laughing); już wspomniane ikonki zamiast power up'ów; aktorzy podkładający głosy (w sumie wszystkie głosy) brzmią tak bez emocji, tak szaro, że aż mi się płakać chciało, z powodu tego, że to miał być LoK!


Mi też.

oQo napisał:
A gdyby zamiast Legacy Of Kain Dead Sun, dałoby się po prostu Dead Sun, to mogłaby wyjść naprawdę porządna trójkowa gra.


Dokładnie. Podpisuję się wszystkimi kończynami. Takie coś nazywa się w branży "spiritual successor" i wszystkim byłoby łatwiej, gdyby twórcy się na coś takiego zdecydowali. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego tego nie zrobili. Przecież nawiązania do sagi i tak byłyby w Dead Sun symboliczne.

robaczek napisał:
Weź mnie nie rozwalaj. Jakoś nikt za bardzo nie narzekał, że w grze, w której tytuł zawiera imię głównego bohatera w ogóle nie gra się głównym bohaterem... i zrobiono to dwa razy.


Dlatego, że tam ten główny bohater, na miłość boską, BYŁ. Był ważną postacią, a jego obecność, znaczenie jego osoby i skutki jego działań Raziel odczuwał przez cały czas. I przez cały czas obydwa SRy opowiadały właśnie o tym, co jest tytułem tej serii - o dziedzictwie Kaina. O tym, jak jego decyzja w finale BO1 wpłynęła na świat i na tych, którzy byli blisko niego.

Dead Sun, z tego co widzę, nie byłby o dziedzictwie Kaina. Sam Robotnik to napisał - "wydaje się, że działania Kaina i Raziela w przeszłości ustabilizowały daleką przyszłość Nosgoth". Więc skoro ustabilizowały i wszystko jest gites, to o jakim dziedzictwie my tu jeszcze mówimy skoro przypuszczalnie jakiekolwiek - zmienione już nie do poznania - "dziedzictwo" Kain po sobie zostawił to nie ma już ono w tym nowym świecie żadnego znaczenia?

robaczek napisał:
Ta gra nazywa się Legacy of Kain: Soul Reaver 1/2! Naprawdę odnoszę wrażenie, że niektórzy przełknęliby wszystko byle tylko był w tym Kain/Raziel. Dlaczego nikt nie chce dać szansy temu nowemu gościowi?


Bo nie rozchodzi się o to, że jest nowy bohater tylko o to, że fabuła nie ma sensu. Że jest to inny świat i że klimat z poprzednich gier nie został zachowany praktycznie w żadnym stopniu.

Soul Reaver wprowadzał nowego bohatera, ale między tamtą grą, a BO1 nie było żadnej sprzeczności - wszystko ładnie z siebie wynikało. Jedyne, co SR1 "zretconnował", jeśli o BO1 chodzi to wybór, jakiego Kain dokonuje w finale tamtej gry - w BO1 gracz ma wybór, co zrobić, w SR1 wiadomo, że "kanonicznym" wyborem była decyzja o niepoświęceniu się.

robaczek napisał:
Cokolwiek palisz, rzuć to i zakop. Nie znam żadnego gracza, który czułby się doceniony, a nie dymany z powodu DLC. Zastanawiam się, kiedy dojdziemy do stanu, w którym będziemy płacić za grę, a po dwóch poziomach pojawi się napis: "chcesz grać dalej, kup DLC". Sądząc po takich komentarzach, ten moment zbliża się szybciej niż bym chciała. A już na pewno świadczy o tym fakt, że DLC kupuje się dla szpanu... ręce opadają.


Powtarzam - to już nie jest kwestia tego, co gracze chcą, ale jak jest. A jest tak, że jak wypuszczasz grę, również singlową, to prędzej czy później dorobisz do niej jakieś DLC, by ją wspierać. Tak samo by było w przypadku Dead Sun.

robaczek napisał:
BO1: wiochy, wiochy, i jeszcze raz wiochy. Trochę jakichś maszyn, miasta z cegieł lub drewna.
SR1: pustki wszędzie, głucho wszędzie. Trochę kanciastych budowli, miasto ludzi z czerwonej cegły. Sytuację ratuje Sanktuarium Klanów, które i tak bardziej przypomina budowle bliskiego wschodu niż gotyk.
SR2: No tu już coś: mamy Twierdzę Sarafan, a poza tym każda budowla z innej beczki; poza tym trochę lasu i kamieni.
BO2: cegły, cegły i jeszcze raz cegły. No i trochę jakby H.D. Geigera w Masie.
Def: O, tu już coś. Ładna Twierdza (choć powtórka z SR2, no i nic dziwnego) i Cytadela.


Tu muszę stanąć po stronie robaczka - nigdy nie byłem wielkim fanem SR1 i również mi zawsze się ta gra wydawała "szarobura", jeśli chodzi o otoczenie. Jak również najprostsza fabularnie. Ale grałem w nią dawno, zanim jeszcze byłem "świadomym" graczem, w sensie, świadomym tego, co świadczy o tym, że gra jest dobra i na co się powinno zwracać uwagę. Może jeśli kiedyś do niej powrócę to zmienię zdanie.

oQo napisał:
Tak w sumie jeszcze patrzę na te wszystkie różnice i podobieństwa, i wiesz co widzę? Widzę to, iż mimo toporności, słabej grafiki i projektu terenu BO1 i SR1 miażdżą SR2, i każdą kolejną grywalnością. Czego byś nie mówiła, 2 pierwsze części sagi pozostaną najlepszymi.


Dla mnie zawsze ulubioną częścią był Def - ale mówię, ostatnim razem grałem w tę serię, jak byłem nastolatkiem i zwracałem wtedy uwagę tylko na fabułę, wszelkie bardziej "growe" rzeczy latały mi koło nosa Wink Choć grywalność BO1 miał faktycznie świetną.

Powtórzę raz jeszcze - im więcej widzę i słyszę o Dead Sun, tym bardziej się cieszę, że ta gra nigdy nie wyszła. Chcę wierzyć, że część moich wątpliwości dostrzegli również włodarze ze SE i motywy finansowe nie były jedynymi, jakie nimi kierowały, gdy decydowali o skasowaniu produktu.

Tymczasem w wątku na forum NeoGaf pojawił się jakiś user twierdzący, że obecnie pracuje z jednym z developerów, który robił DS i że dowiedział się od niego, iż lider tamtego projektu nie był fanem LoKa i powiedział, że Soul Reaver był śmieciowy Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez The One dnia Pią 2:25, 27 Mar 2015, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
Lord /<ain
Scion of Balance


Dołączył: 04 Wrz 2007
Posty: 719 Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Coorhagen (aka Sanok)

PostWysłany: Czw 23:45, 12 Lis 2015 Powrót do góry

nowe info, tym razem o fabule

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
A source has contacted me, one who has been very helpful in the past and whom I have absolutely verified the legitimacy of. They were able to shed some light on the story of Legacy of Kain: Dead Sun:

The vampire lord Kain, at some point after the climax of Legacy of Kain: Defiance (the final released single-player game in the franchise), travelled back in time to murder his younger self. The result of this time-travel suicide was the alternate timeline seen in Legacy of Kain: Dead Sun.

Kain himself would have not appeared in the game directly at all. There would be some vague hint that part of him existed, and he and Raziel would be alluded to as myths from prehistory, but according to my source, the Kain that we know from the previous games would be entirely absent.

This lore information is very startling, and clashes massively with the established story of the series. Kain’s constant fight to survive in a world that hinges on his demise, and the rules of time-travel and timelines that were so beautifully written by Amy Hennig and her team in Soul Reaver 2, appear to be disregarded. Also the idea of a Legacy of Kain game, apparently without Kain, seems misguided.

One thing to keep in mind however is something an earlier source mentioned to me a few years ago - that Climax Studios had been directed by Square Enix to keep their story distant from the lore of the earlier games. This might explain the reason for the strange story direction.

The recent source also added that the story for Legacy of Kain : The Dark Prophecy (cancelled way back in 2004) would have been a much more direct sequel, continuing Kain’s story directly after Defiance. Former Crystal Dynamics staffer – and extremely helpful Q&A provider - Daniel Cabuco, has confirmed that The Dark Prophecy would have seen Kain descend into the Hylden prison reality, to learn more about the mysterious race before its descent.

Finally, the source offered some commentary on the cancellation of Legacy of Kain : Dead Sun. Though other sources earlier alluded that production was mainly suspended for budgetary reasons, the current source says that there were quality problems with the game – and after tens of millions was spent over three years – Square Enix pulled the plug. The company was reportedly happy with the art and audio, but had significant issues with design and narrative. So I am told.


Czyli, że akcja Dead Sun miała mieć miejsce w alternatywnej linii czasu spowodowanej przez Kaina. Sam Kain w grze miałby się w ogóle nie pojawić.

Ciekawe jest również info o tym, że gra została skasowana bo Square Enix nie byli zadowoleni z jej jakości. Biorąc pod uwagę jakie gnioty wielcy wydawcy są czasami gotowi wypuścić, to musiało być naprawdę źle.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lord /<ain dnia Czw 23:50, 12 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 671 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Pią 11:03, 13 Lis 2015 Powrót do góry

Tak jak myślałem, multi jest próbą odzyskania przynajmniej części wpompowanych pieniędzy, a nie żadne testowanie rynku. Rzeczywiście problem był z narracją i samym projektem gry, brak Kaina zamiast tego ten facet z tym swoim alter ego czy kim on tam jest, brak tych charakterystycznych monologów i filozofii o podróżach w czasie itp.

Dodatkowo pomysł, że Kain miał zabić swoje młodsze wcielenie wzięli z tego fanficu co gdzieś na stronie Robaczka albo Lorda widziałem. Razz Na początku brzmiało jak niezły pomysł, ale im bardziej nad tym myślałem tym mniej sensu w tym było. Oczyszczony czy nie, Kain to Kain. Gdyby Stary zabił Młodszego to by przekreślił samego siebie - paradoks, właśnie dlatego w Dark Prophecy musiałby poddać walkę, gdy Moebius ściągnął go do walki (tej co odbyła się po egzekucji Voradora w BO1).

Stąd wytłumaczeniem czemu w grze nie ma Kaina miałoby być "walnął sobie paradoksa w łeb"???

" There would be some vague hint that part of him existed"

Dodatkowo w wyniku paradoksu zamiast przestać istnieć, podzieliłby się na części? Nie rozumiem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 212 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 16:12, 18 Lis 2015 Powrót do góry

O właśnie Panowie (i Pani jedna?). Chciałem się dowiedzieć od ludzi w temacie, co z tym Nosgoth? Zdechło? Gra ktoś jeszcze? Fani zlinczowali już tych japońców? Ktoś napomknął o remaku?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)