Forum Legacy of Kain Poland Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 No To Ten - Tłumaczę. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Wto 16:33, 17 Lip 2018 Powrót do góry

PROLOG:

Raziel wkracza do komnaty Chronoplastu, i przygląda się jej wielopoziomowym przejściom, i tajemniczym, zegarowym tarczom, zauważając zarówno zagadkowe urządzenie zwieszone z kopulastego sklepienia, jak i falujący portal na jej dalekim krańcu. Nic go z tego nie interesuje. Szuka Kaina. Raziel słyszy głos, a Kain ujawnia się, zstępując z cieni wyższego poziomu.

Kain: Nareszcie… Muszę rzec, iż rozczarowałeś mnie swym postępem. Przypuszczałem, że zjawisz się tu szybciej. Powiedz – czy zamordowanie twych braci sprawiło ci trud?

Raziel powoli schodzi po stopniach klatki schodowej, z oczami wpatrzonymi w Kaina.

Raziel: Czy skazanie mnie na Otchłań sprawiło ci trud?

Jedyną odpowiedzią Kaina jest ironiczny śmiech. Odchodzi do jednej z tajemniczych tarcz i przygotowuje się do jej przekręcenia.

Kain: Wieczność jest bezwzględna, Razielu. Kiedy pierwszy raz wkradłem się do tej komnaty, stulecia temu, nie pojmowałem prawdziwej potęgi wiedzy.

Kain przerzuca zwrotnicę, a Chronoplast reaguje.

Kain: Znać przyszłość, Razielu – widzieć jej ścieżki i strumienie, śledząc je w nieskończoność… Jako człowiek, nigdy nie mógłbym posiąść tak zakazanych prawd. Ale każdy z nas jest tak dalece większy, niż był kiedyś. Czyż nie czujesz tego całą swą duszą, że staliśmy się niczym bogowie? A jako tacy, czyż nie jesteśmy niepodzielni? Tak długo jak istnieje choć jeden z nas, jesteśmy jak armia…

Kain schodzi po środkowej klatce schodowej, i kieruje się ku drugopoziomowym tarczom.

Kain: Nasze przyszłości są predestynowane – Moebius przepowiedział moją eony temu. Każdy z nas odgrywa role, które zapisał nam los. Wolna wola to iluzja.

Kain podkreśla swoje oświadczenie, przerzucając drugą zwrotnicę. Raziel piorunuje go spojrzeniem z dna komnaty.

Raziel: Odkryłem Grobowiec Sarafan, Kainie. Jakżeś mógł sprofanować kapłana, zamieniając go w wampira?

Rozjuszony, Raziel miota się na Kaina – ten z łatwością, jedną ręką zatrzymuje go w powietrzu, i trzyma za gardło na jej wyciągnięcie.

Kain: Jakżebym nie mógł? Przyjaciół trzeba trzymać blisko, Razielu – a wrogów jeszcze bliżej.

Kain bez wysiłku ciska Razielem o niższe piętro komnaty, potem spuszcza w dół, zbliżając się do jego rozrzuconej formy.

Kain: Któż lepiej mógłby mi służyć, niźli ci, których oddanie przekracza wszelkie pojęcie dobra i zła?

Raziel z wolna podnosi się, rozwścieczony i upokorzony, obraca się w jego stronę.

Raziel: Sarafanie byli wybawcami, broniącymi Nosgoth przed zepsuciem, które my reprezentujemy. Moje oczy są otwarte, Kainie – nie znajduję żadnej szlachetności w nieżyciu, które brutalnie wmusiłeś w me bezwolne ciało.

Raziel rzuca się na Kaina. Kain unika ciosu, ale Raziel atakuje ponownie i przygwożdża Kaina do ściany, przedramieniem przy gardle. Kain pozostaje niewzruszony razielowym atakiem - jest spokojny, nawet nieco rozbawiony. Pozwala chwilowo przyszpilać się Razielowi, i kpi z niego dalej, ich twarze o cale od siebie.

Kain: Mogłeś odsłonić swą przeszłość, lecz nie masz o niej pojęcia. Myślisz że Sarafanie byli szlachetni, altruistyczni?

Kain przełamuje uścisk Raziela i odpycha go uderzeniem telekinetycznej energii. Raziel odlatuje do tyłu i roztrzaskuje się o przyporę z siłą kruszącą kości. Kain śmieje się i przemieszcza do ostatniej tarczy.

Kain: Nie bądź prosty. Ich agenda była taka sama jak nasza.

Kain przerzuca ostatnią zwrotnicę. Ramiona Chronoplastu opadają, a portal budzi się do życia.

Kain (prowokująco): Prawie mnie miałeś, Razielu…

Kain znika w błysku światła, i pojawia się na wyższym poziomie, przed portalem.

Kain: Ale to nie kończy się ani tu – ani tak. Los obiecuje więcej zwrotów nim ten dramat rozwinie się w pełni.

Kain odwraca się i postępuje nieśpiesznie w portal. Raziel staje na nogi i pędzi po schodach. Przystaje na chwilę, po czym wskakuje w portal, w pościgu za Kainem. Raziel odnajduje się, unoszącego w ciemności, i słyszy nieznany mu głos, wołający doń z niebytu. Podczas gdy Raziel opada na podłogę, a komnata ukazuje się, Moebius Czas Nurtujący występuje z oparów i wita go.

Moebius: Raziel… Wybawiciel i niszczyciel… Pionek i mesjasz… Witaj, duszo rozpięta w czasie. Witaj… w swym przeznaczeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 869 Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 0:58, 22 Lip 2018 Powrót do góry

Staraj się, to za stronkę wrzucę. Mr. Green Póki co za mało jest, ale przecież nigdzie się nie spieszy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Nie 3:07, 22 Lip 2018 Powrót do góry

Ty mówże lepiej, rycerzu, czy dobre ^ ^


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 712 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Nie 11:21, 22 Lip 2018 Powrót do góry

Z tłumaczeniami jest tak, że ciężko o jedyną słuszną wersję. Niedługo wrzucę własne intro to zobaczymy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dobry Duch Forum
Gość




PostWysłany: Nie 22:50, 22 Lip 2018 Powrót do góry

Witajcie, przeżywam aktualnie dość nudny wieczór i właśnie stwierdziłem, że urozmaicę go sobie poprzez powytykanie błędów w tłumaczeniu. Będzie można wyczuć delikatny posmak schadenfreude, choć sam cel jest szczytny, a zatem...

- interpunkcja - stosuje się do całości.

Cytat:
Raziel wkracza do komnaty Chronoplastu, i przygląda się jej wielopoziomowym przejściom, i tajemniczym, zegarowym tarczom, zauważając zarówno zagadkowe urządzenie zwieszone z kopulastego sklepienia, jak i falujący portal na jej dalekim krańcu. Nic go z tego nie interesuje. Szuka Kaina. Raziel słyszy głos, a Kain ujawnia się, zstępując z cieni wyższego poziomu.


- słyszy czyj głos, jaki głos? Mam się domyślać.
- "zstępując z wyższego poziomu" lub "występując z cieni na wyższym poziomie". Oczywiście chodzi o poziom wyższy od tego, na którym znajduje się Raziel, ale ten domysł jest nadużyciem.

Cytat:
Kain: Nareszcie… Muszę rzec, iż rozczarowałeś mnie swym postępem. Przypuszczałem, że zjawisz się tu szybciej. Powiedz – czy zamordowanie twych braci sprawiło ci trud?

Raziel powoli schodzi po stopniach klatki schodowej, z oczami wpatrzonymi w Kaina.

Raziel: Czy skazanie mnie na Otchłań sprawiło ci trud?


- Kain nie mówi "did you have any trouble", ale "did it trouble you", nie chodzi o trudność z pokonaniem ich, lecz o to, czy łatwo mu przyszło zamordować własnych braci (o ironio, takie pytanie stawia KAIN xd). Słowo "murder" jeszcze dobitniej to podkreśla, to nie jest jakieś tam "kill". W odpowiedzi Raziela ten sam problem, ale policzymy to jako jeden błąd, bo te wypowiedzi są symetryczne.
- "klatka schodowa" również wydaje mi się nadużyciem xd. Akcja w komnacie.

Cytat:
Jedyną odpowiedzią Kaina jest ironiczny śmiech. Odchodzi do jednej z tajemniczych tarcz i przygotowuje się do jej przekręcenia.


- śmiech to nie jedyna odpowiedź. Kain mówi jeszcze "Eternity is relentless, Raziel.", dopiero po tej wypowiedzi zmienia temat.

Cytat:
Kain: Znać przyszłość, Razielu – widzieć jej ścieżki i strumienie, śledząc je w nieskończoność… Jako człowiek, nigdy nie mógłbym posiąść tak zakazanych prawd. Ale każdy z nas jest tak dalece większy, niż był kiedyś. Czyż nie czujesz tego całą swą duszą, że staliśmy się niczym bogowie? A jako tacy, czyż nie jesteśmy niepodzielni? Tak długo jak istnieje choć jeden z nas, jesteśmy jak armia…

Kain schodzi po środkowej klatce schodowej, i kieruje się ku drugopoziomowym tarczom.

Kain: Nasze przyszłości są predestynowane – Moebius przepowiedział moją eony temu.


- to jest seria przekładów zbyt dosłownych, brzmią nienaturalnie, naciąganie. Klatka schodowa po raz kolejny w akcji.

Przyznam się wam, że nigdy to końca nie pojąłem sensu zdania: "As long as a single one of us stands, we are legion". Tu zatem możecie mnie chwilę poszkalować, albo poduczyć jeśli wolicie.

Cytat:
Każdy z nas odgrywa role, które zapisał nam los. Wolna wola to iluzja.


- "przypisać" lepiej by pasowało. Porównajcie "przypisać rolę", a "zapisać rolę". Dalej znów lepiej by było "Wolna wola jest iluzją", ale to mój osąd estetyczny.

Cytat:
Kain podkreśla swoje oświadczenie, przerzucając drugą zwrotnicę. Raziel piorunuje go spojrzeniem z dna komnaty.


- wydaje mi się, że przerzucił ją jednak w innym celu. xd

Cytat:
Rozjuszony, Raziel miota się na Kaina – ten z łatwością, jedną ręką zatrzymuje go w powietrzu, i trzyma za gardło na jej wyciągnięcie.


- "rzuca się na Kaina" brzmi co prawda normicko, ale o "miotaniu się na kogoś" jeszcze nie słyszałem.
- użycie czasu teraźniejszego dynamizuje opis, ale "zatrzymuje" i "trzyma" stoją tak blisko siebie, że już nie wiadomo, co się dzieje. "na jej wyciągnięcie" uważam za zbędne. Resztę stylistyki pominę.

Cytat:
Kain: Jakżebym nie mógł? Przyjaciół trzeba trzymać blisko, Razielu – a wrogów jeszcze bliżej.


- "Jakże mógłbym tego nie uczynić?" pasowałoby lepiej. To jest właściwe działanie w myśl zasady: "Przyjaciół trzeba trzymać blisko, Razielu – a wrogów jeszcze bliżej".

Cytat:
Kain bez wysiłku ciska Razielem o niższe piętro komnaty, potem spuszcza w dół, zbliżając się do jego rozrzuconej formy.


- dobrze, że nie spuszcza w bok, albo w górę. Dobrze, że nie cofa do przodu.
- wygląda to na desperacką próbę utrudnienia w odbiorze opisu akcji bardzo prostych. "bez wysiłku" bez sensu. Nie "ciska", a "rzuca" i nie "o niższe piętro", a "na niższy poziom". "Piętro" jest, obok "klatki schodowej", kolejnym dziwnym nawiązaniem do wielkiej zabudowy, którego nie rozumiem, miejsce akcji to sala, komnata.

Cytat:
Kain: Któż lepiej mógłby mi służyć, niźli ci, których oddanie przekracza wszelkie pojęcie dobra i zła?


- przypadkowe użycie związku frazeologicznego "przekraczać wszelkie pojęcie" xd. Tak średnio to wyszło. Btw, dobro i zło to dwa pojęcia, zatem "przekracza pojęcia dobra i zła".

Cytat:
Raziel rzuca się na Kaina. Kain unika ciosu, ale Raziel atakuje ponownie i przygwożdża Kaina do ściany, przedramieniem przy gardle. Kain pozostaje niewzruszony razielowym atakiem - jest spokojny, nawet nieco rozbawiony. Pozwala chwilowo przyszpilać się Razielowi, i kpi z niego dalej, ich twarze o cale od siebie.


- proponuję ataki razielskie/razielowskie i razieliczne.

Cytat:
Kain: Nie bądź prosty. Ich agenda była taka sama jak nasza.


- słowa "agenda" nie tłumaczy się dosłownie, ale to nawet lepiej, bo i tak brzmi to beznadziejnie.

Cytat:
Kain odwraca się i postępuje nieśpiesznie w portal. Raziel staje na nogi i pędzi po schodach.


- a dokąd to on tak pędzi? Znów mam się domyślić...

Cytat:
Przystaje na chwilę, po czym wskakuje w portal, w pościgu za Kainem.


- a tu już nie xd. Ten fakt jest wyłożony jasno, mimo że sens postępowania Raziela jest od dawna oczywisty.

Cytat:
Moebius: Raziel… Wybawiciel i niszczyciel… Pionek i mesjasz… Witaj, duszo rozpięta w czasie. Witaj… w swym przeznaczeniu.


- tu to pojechałeś. "time-spanned soul" nie uchwycisz po polsku tak, żeby było precyzyjnie i ładnie przy okazji, jeśli chodzi o tłumaczenia, to zostaję przy tym z lokarchives.
-"Witaj… w swym przeznaczeniu" - proszę to przeczytać jeszcze raz xd. Coś w stylu "Powitaj swe przeznaczenie" dałoby radę, ale tracimy powtórzenie, a całość brzmi średnio. Ponownie wygrywa wersja z lokarchives.


Podsumowując, dramatyczna interpunkcja, a przekładanie zdania w zdanie mija się z sensem tłumaczenia. Nagromadzenie momentów, w których trzeba się domyślać, co się dzieje. Wiem, rzecz jasna, że każdy wałkował ten prolog tyle razy, że zna go na pamięć, ale ten tekst to nie przypomnienie o co cho, ale twór samodzielny i jako taki traci na spójności. Poza tym, czemu tłumaczyć intro z SR2. Przecież jest wybrakowane w stosunku do dialogu z końcówki SR1, a przez to rzekłbym wręcz (olaboga!) niekanoniczne. Ta opinia nie jest do końca na serio, chyba wiecie, co mam na myśli.

Drogi oQo, wybacz, że tak ostro. Jeśli zamierzasz się na tłumaczenie LoK'a, to wiedz, że masz wymagających odbiorców. Sympatia do serii nas łączy, a ja mam ten problem, że bywam złośliwy.

Jeśli moja wypowiedź jest błędna, to pokażcie mi gdzie. Będę przyznawał rację, kajał się, przepraszał itp itd.

Btw, jestem... dobrym duchem tego forum. Tetraduchem.
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 712 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Pon 10:26, 23 Lip 2018 Powrót do góry

Wspomogę atakowanego kolegę i powiem, że to z ironicznym śmiechem jako jedyną odpowiedzią jest akurat w Dark Chronicle:

[link widoczny dla zalogowanych]

"Kain's only response is ironic laughter. He steps back toward one of the arcane dials and prepares to turn it."

To właśnie "Eternity is relentless" jest zmianą tematu. ;P

A klatka schodowa to akcja w kamienicy na ulicy Ćwiartki 3/4. Kain = Ferdek Kiepski, Raziel = Walduś z włosami.


Dobry Duch Forum napisał:
Przyznam się wam, że nigdy to końca nie pojąłem sensu zdania: "As long as a single one of us stands, we are legion". Tu zatem możecie mnie chwilę poszkalować, albo poduczyć jeśli wolicie.


Czerpie on ze swoich osobistych doświadczeń. Gdy kończyło się BO1, był on ostatnim wampirem w Nosgoth. Sam z siebie stworzył nowe pokolenie wampirów, które zaludniło Nosgoth i rządziło nim aż do czasu SR1 gdy zmienili się w zmutowane potwory. Krótko mówiąc, tak długo jak chociaż jeden wampir przeżyje to istnieje cała rasa (bo może ją samodzielnie odrodzić).

A tłumaczenie intra SR2, bo jest krótsze no i może stanowić jako taki "appetizer" czy po prostu pokazanie jak kto tłumaczy. Chyba demo to byłoby lepsze określenie. Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dobry Duch Forum
Gość




PostWysłany: Pon 15:07, 23 Lip 2018 Powrót do góry

Chyba byłem naprawdę zmęczony podczas pisania tej odpowiedź. Gdy pisałem o zdaniu, którego sensu nie mogę pojąć, miałem na myśli inne zdanie xd. Chodzi o "And as such, are we not indivisible?", sens poprzedniego jasno wynika z BO1, to fakt.

Odnośnie odpowiedzi Kaina, rzeczywiście w Dark Chronicle jest tak samo, mój błąd - sam obejrzałem tylko intro i jak widać źle wyczułem, co Kain miał na myśli. Tetraduch.
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Wto 16:49, 24 Lip 2018 Powrót do góry

Po pierwsze to korzystałem z tego:
[link widoczny dla zalogowanych]

Sprawę interpunkcji pomijam, bo bede se pisał jak chce, i Schluß (choć ciekawym, gdzie - mógłbyś wskazać parę przykładów?); między innymi dlatego, że nie uważam obecnych ustaleń za w jakimkolwiek stopniu wystarczające.

A po drugie:

(Numeracja po Twych cytatach):

I) "as he steps out from the shadows of the upper tier." - "Występując z cieni wyższego poziomu." brzmi dla Mnie znacznie sztuczniej, niż zstępując, choć faktycznie byłoby to wierniejsze tłumaczenie. Mógłby też zstąpić z niebios - określenie, iż z wyższego poziomu to czyni, nie uważam za nadużycie.
A głos, jak już widzę został wyjaśniony.

II) Niesłychane, Mój drogi korektorze. Dziękuję, iż Mnie utwierdziłeś w tym, że się Nam o ciężkość pracy nie rozchodzi. Jakżebyś Ty to przetłumaczył, skoro Moja fraza, według Ciebie, nie oddaje ciężaru wyboru?
Nie wiem, co Ci nie pasuje w klatce. Czymże to jest według Ciebie?

III) To też już Ci Malek wyjaśnił.

IV) To prawda, że sztucznie. Ale to jest literatura nie gadka-szmatka w gimnazjum, czy TV. Ja parę razy rozmawiałem z brytolami i amerykańcami, po tym jak pooglądali trochę katscenek Z LoK'a, i też się skarżyli na nieżyciowość takich tekstów.

A propos zdania; i Twej, rycerzu, odpowiedzi. To Raziel nie mógłby rasy wampirzej z Siebie odrodzić, więc Ja bym na tym tego nie opierał. Choć to, że te słowa Kain ukuł, pomnym będąc Swych przygód, jeszcze sprzed czasów Swej pierwszej eskapady po władzę absolutną, to ładne i ciekawe.

V) Na moje wyczucie "zapisał" brzmi bardziej bezwarunkowo... i dostojniej..

VI) "Kain punctuates his statement by throwing the second switch." Kłóć się z Panią Hennig.

VII) Ależ nie, proszę rozwiń, co jest nie tak ze stylistyką.
W moich rejonach występuje takie sformułowanie (miotać się na); być może to jakiś gwaryzm (czy hołotyzm) - nie wiem, szczerze mówiąc. Użyłem go, ponieważ "rzuca się" musiałem wykorzystać później raz jeszcze.
"at arm's length." - nie będę ucinał całego wyrażenia.
A gdzie Pan korektor ma tam inny czas, niźli teraźniejszy? Miałbym nagle zmienić go na przeszły? Czy zaprzeszły ^^?
Ale faktycznie. Te dwa trzymania kopią goryczą Me kubki smakowe. Pomyślę nad zmianą.

VIII) Eh. Znowu trzyma. Ale nie wydaję Mi się, żeby zawsze trza było 1:1 idiomy przepisywać ze słownika.
Jakżebym jest szybsze. Period ^ ^.

IX) Tak, tak. Ale Ja lubię takie partykuły. Używane w literaturze; z tego co pamiętam, to i w Panu Tadeuszu - tak Mi się zdaję - wystąpiło takie sformułowanie.
O, a to ciekawe. Jaka jest różnica pomiędzy: "ciskać", a "rzucać", i czemu to drugie ma tu tylko pasować, Twym zdaniem?
"Kain effortlessly hurls" - przetłumacz effortlessly, i jeszcze tak, żeby się komponowało z całą resztą Polszczyzny.
Piętro jest często synonimem poziomu. Rozmiar nie ma znaczenia.
"wygląda to na desperacką próbę utrudnienia w odbiorze opisu akcji bardzo prostych" - A Twoja percepcja, Moją patrząc, wygląda na bardzo wolną. Czy to ze zmęczenia ciała, czy niskiego maksimum - nie wnikam.

X) Czemu przypadkowe? Można by uznać też, iż pojęcia dobra i zła, to części składowe większego pojęcia - całościowego.
Ale tu chodzi o pojęcie świadomej istoty, a nie o znaczenia wyrazów.

XI) iczne - całkiem ładne. A Ja proponuję, ażebyś poczytał starsze książki.

XII) Tłumaczy się jak najbardziej. Nie wiem też, co jest w tym beznadziejnego.

XIII) Na tą odpowiedź, wciąż mając nadzieję że żartujesz, spuszczam zasłonę milczenia - i to w dół.

XIV) "He pauses briefly, then leaps through the portal to pursue Kain." Ja zaczynam myśleć, że Ty nie rozumiesz, iż forma opisów nie pochodzi ode Mnie.

XV) Angole używają takiego dobrego wyrażenia: "Whatever makes You happy."

Reasumując. Nigdy nie myślałem, by przypodobywać się komukolwiek; zrobię, co trzeba i odejdę. Nie sądzę również, by Ma wersja spodobała się, i była traktowana jako najlepsza przez więcej, niż jedną, czy dwie osoby. Powodów jest wiele. Archaizmy, absolutna awersja do Polskiej szkoły translacji, gdzie na siłę się Polonizuje tekst, podczas gdy, jeno słowa się powinno wymieniać, czy manieryzm interpunkcji, czy odrębność składni od tej, którą się dziś jazgocze.
Gdzie natomiast "przekładanie zdania w zdanie mija się z sensem tłumaczenia"?
Nie obchodzi Mnie, czy widzisz sens w tłumaczeniu intra, czy nie; Ja uważam, że się translacji dokonuje od początku do końca, a na tamtej stronie, początek jest tekstem przez Nas właśnie dyskutowanym; krótszym w stos. do pierwowzoru.
A propos kanonizmu, to z tego, co Mnie uczono liczy się ostatnie zdanie, a nie pierwsze - może jesteś z innej szkoły.
Ależ nie, Drogi Panie korektorze, ostrość nie ma dla Mnie żadnego znaczenia. Sens ma. Mógłbyś tam kląć, co drugie słowo pisać papryka i pieprz, czy nawet - och, to to Bym chciał w Twym wykonaniu zobaczyć - zawoalowanie odsądzać Mnie od czci, i wiary, i wytykać Moje największe słabości. Niestety, ani takiego warsztatu, ani sensu - po tym, co zobaczyłem, nie oczekuję.
Gwoli sprostowania; czymże jest "tetraduch"?
Mam nadzieję, iż nie za ostro odparowałem, i że Twa krytyka, nie dość że będzie kontynuowana, to podwyższy też Swój poziom.
Ze dwie rzeczy Mi uzmysłowiłeś, co puszczając w niepamięć godzinę straconą na ripostowanie nic nie wartych ocen, uznaję za rzecz pozytywną, i pamiętając, że staram się być człowiekiem uprzejmym, DZIĘKUJĘ ^ ^

P.S. 2 błędy - miast Razieliczne - iczne; IV paragraf, 2 akapit, To nie mógłby rasy... - po "To", ma być Raziel.
Ciekawa rzecz, jak poprawiam jedno, to się psuje 2. I tylko dlatego to już jest chyba 5, czy 6 edycja; na której też poprzestaję - z powodu niemożności poprawki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez oQo dnia Wto 17:06, 24 Lip 2018, w całości zmieniany 6 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Wto 17:18, 24 Lip 2018 Powrót do góry

Heh. Wybacz robaczku. Tam "Ty mówże lepiej, rycerzu, czy dobre ^ ^", to myślałem, że Malek to napisał - może za dużo wódki Księżycowej?

Chodzi Mi o Ciebie - z przytomnej perspektywy patrząc; ale też o każdego, ażeby rzekł, zauważył, zganił, pochwalił.

P.S. Księżycówki ^ ^ ^ ^


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez oQo dnia Wto 17:28, 24 Lip 2018, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 712 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Wto 21:08, 24 Lip 2018 Powrót do góry

Z tym "punctuate" jest dosyć dziwna sprawa, bo ma kilka znaczeń. Głównie znalazłem "Znak interpunkcyjny" oraz "Przerywać" i tak też to zastosowałem w swoim tłumaczeniu. Jednak znalazłem różne zastosowania tego słowa:

[link widoczny dla zalogowanych]

Zaczynając od góry i pierwszego zwrotu:

"Splendid lakeside houses and Baroque castles punctuate the landscape and offer a glimpse into the aristocratic lifestyles of bygone eras."

Można powiedzieć, że domy i zamki urozmaicają (wręcz okraszają, mówiąc nieco kulinarnie) krajobraz.

Drugie zdanie nie ma sensu. Cóż, takie internetowe cuda nie są zawsze doskonałe.

To może nieco w dół strony:

"variable weather patterns with longer periods of drought punctuated by episodes of more intense rainfall leading to rapid run-off and flooding."

To już całkiem ciekawe. Długie okresy suszy są przerywane okresowymi, intensywnymi opadami deszczu.

Jeszcze:

"Progress in the various peace processes in the region remained tentative, punctuated by skirmishes in Burundi and continuing strife in "

Ciężko o pokój, gdy jakiekolwiek próby zaprowadzenia spokoju są przerywane potyczkami.

Podsumowując, nie jest to może doskonale przetłumaczone ale miałem dosyć argumentów, by zastosować "punctuate" jako "przerywać"


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Dobry Duch Forum
Gość




PostWysłany: Wto 23:43, 24 Lip 2018 Powrót do góry

Tetraduch to tylko mój pseudonim i jako taki nie niesie większego przesłania. O sobie powiem jeszcze, że w istocie nie uważam się za osobę przesadnie inteligentną, obeznaną z kulturą, czy z pracą tłumacza, więc nie ma sensu podważać mojego "autorytetu".

Rzeczywiście doszło do nieporozumienia z mojej winy, bo oceniając Twoją pracę patrzałem tylko na intro xd, wiele rzeczy mi się rozjaśniło. Wreszcie uchwyciłem istotę popełnianych w tym tłumaczeniu błędów, zatem kontynuuję polemikę. Zachowam Twoją numerację, błędy interpunkcyjne pokażę na końcu. Oczywiście patrzę teraz na skrypt z darkchronicles.

I) Zgadzam się, że "występując z cieni wyższego poziomu" brzmi sztucznie, ale z Twoich dalszych wywodów wynika, że to bez znaczenia xd, bądźmy konsekwentni. Poza tym zaproponowałem tę wersję nie dlatego, że ładniej brzmi, ale dlatego, że poprzednia zdaje mi się być niepoprawną. Można "zstępować z cieni" - analogiczne jest tu w istocie zstępowanie z nieba. Zstępuje się w dół, dlatego można "zstąpić z wyższego poziomu". "zstępowanie z cieni wyższego poziomu" już sensu nie ma. Kain po prostu wyszedł z cienia, przy tym nie zszedł na niższy poziom. To jest problem dosłownego tłumaczenia. "Cienie wyższego poziomu" brzmi jak nazwa grupy przeciwników z erpega. W języku angielskim jest "the upper level" i właśnie to "the" załatwia sprawę, wiadomo, że wyższy poziom to pewne miejsce, a nie określenie cieni. Jeśli chodzi o kwestię domyślności, to faktycznie w skrypcie jest taka sama sytuacja i choć mnie to dziwi, to wolę się nie czepiać, bo jeszcze mnie rozszarpią.

II) Napisałem swoją propozycję i dokładnie wyjaśniłem, o co mi chodzi. Własnej propozycji nie dam, bo nie umiem, między innymi dlatego sam nie zabrałem się za tłumaczenie. Twoje tłumaczenie nie oddaje sensu oryginału, jedyne co chciałem zrobić, to pokazać Ci to, a co zrobisz z tą informacją - Twoja sprawa.
Klatka schodowa nie jest synonimem schodów, które to znajdują się w komnacie z intra. Klatka schodowa jest pewnym wydzielonym miejscem w budynku, gdzie znajdują się schody. Malek podał przykład.

III) To już mi Malek wyjaśnił. Smile

IV) Jeśli mnie pamięć nie myli, dialogi w LoK'u są inspirowane teatrem, konkretnie chyba stylem szekspirowskim i tę ich podniosłość wysoko sobie cenię. Mam znowu problem z tym, że przekładasz dosłownie wysoką angielszczyznę i oczekujesz, że wyjdzie z tego wysoka polszczyzna. Założenie alternatywne śmieszy mnie jeszcze bardziej. Czy sądzisz, że skrypt LoK'a jest zbyt skomplikowany dla polskiego odbiorcy i trzeba mu tak łopatologicznie wyłożyć, co poszczególne słowa znaczą? Od tego każdy ma słownik, nie po to tłumaczy się teksty. Chodzi właśnie o to, by wyrazić pewne koncepcje w innym języku zachowując i styl i sens owego tekstu. Trud tłumaczenia polega właśnie na tym, a Ty go unikasz i jeszcze mówisz o jakiejś awersji do polonizowania xd.

V) Roli się nie zapisuje i póki chyba przy tym zostanę, niech inni się wypowiedzą.

VI) Jestem prawie pewny, że "by throwing the second switch" będzie oznaczało "podczas przestawiania drugiej przekładni". Polecam powtórzyć przyimki. Smile

VII) "Miotać się na" sprawdzałem w słowniku języka polskiego i nic nie znalazłem, z życia też nie kojarzę takiego wyrażenia. Chyba wiem, na jakiej zasadzie popełniłeś ten błąd. "Rzucać się" i "miotać się" to synonimy."Rzucać się na" znaczy coś innego, a Ty utworzyłeś takie samo połączenie z "miotać się", co zdaje się być niepoprawne.
Z trzymaniem na wyciągnięcie ręki jest ten problem, że to frazeologizm i naprawdę nie chce mi się już tłumaczyć, czemu to jest złe. Niech inni szkalują tu Ciebie lub mnie.
Jeśli chodzi o stylistykę, to sam poniekąd przyznałeś mi rację, zaznaczając, że dwa trzymania goryczą Twe kubki smakowe.
Wspominając o czasie teraźniejszym chciałem uwydatnić mechanizm powstania tego dziwnego opisu, który sprawia, że czytając to, nie mam pojęcia, co właściwie się dzieje.

VIII) Mam nadzieję, że widzisz, że zdania "Jakżebym nie mógł?" oraz "Jakże mógłbym tego nie uczynić?" znaczą zupełnie coś innego. Można równie dobrze "Jakżebym mógł tego nie uczynić?", jeśli wolisz. Chodzi mi o sens, po prostu znów przetłumaczyłeś zbyt dosłownie i sens się zatarł.

IX) Chodzi mi o całość wyrażenia "ciska Razielem o niższe piętro". Na moje wyczucie, Kain nie robi tego, by Raziela uszkodzić, ale po to, żeby ten mu nie przeszkadzał przy nastawianiu maszynerii. I drugi raz, na moje wyczucie, "ciskać o coś" jest bardzo mocne, dosadne. To jest takie "rzucić, aby zniszczyć". Nie będę się kłócił, bo tu chyba wchodzi mocno kwestia indywidualna, chociaż SJP od PWN poniekąd się ze mną zgadza.
"Effortlessly" nie wiedziałem, że było w oryginale, jak już napisałem na wstępie. Całe zdanie jednak nie nabiera przez to uroku, gdybym miał to tłumaczyć, "effortlessly" bym pominął.
Zamiast "piętro" można powiedzieć "poziom", ale zamiast "poziom" nie można powiedzieć "piętro", przynajmniej nie w tym kontekście. Tyle mojego wyczucia językowego.

Nie wątpię, że Twoja percepcja przewyższa moją, co też poniekąd zawarłem we wstępie. Nie wątpię też, że percepcja nie może być ani wolna, ani szybka xd. Proszę, znajdźmy złoty środek i uznajmy moją percepcję za zawężoną.

X) Zatem nie było przypadkowe i po prostu źle to brzmi. Btw, przeskoczyłeś z tłumaczenia łopatologicznego na związki frazeologiczne, znów brak konsekwencji. xd
A tak na serio, "przekraczać wszelkie pojęcie" to nie jest wysoki styl, mamy więc błąd stylistyczny.
Dobro i zło mogą być składowymi większego pojęcia, ale jednak napisałeś poprawnie tym razem - "Można by uznać też, iż pojęcia dobra i zła, to części składowe większego pojęcia - całościowego".
O jaką świadomą istotę chodzi? To już przekracza moje możliwości pojmowania - przyznaję się.

XI) Proponuję, żeby poza czytaniem, jeszcze obserwować co do czego pasuje. Czesi tworzą w ten sposób określenia, np. Karlův Most - Most Karola, z tym mi się to bardziej kojarzy, niż z dobrym smakiem. "Razielowy atak" to byłby chyba "Razielův útok", taka ciekawostka. xd

XII) Podlinkuj jakiś słownik - moje śpiewają co innego. SJP też o agendzie pisze inną bajkę. Jest niby, ale definicja to "ustalony plan jakiegoś spotkania". Jeśli według Ciebie brzmi to dobrze, to mogę się co najwyżej nie zgodzić, a nie dyskutować - kwestia gustu.

XIII) Zdaje się, że spowodowane nieczytaniem skryptu po raz trzeci.

XIV) Mhmm, tak właśnie było xd. Mam nadzieję, że Amy nie pisała tego osobiście, bardzo by mnie rozczarowała. xd

XV) Noo, tu w sumie nie ma o czym dyskutować.

Generalnie przekonałeś mnie, że nie rozumiesz, na czym polega tłumaczenie tekstu. Nie wiem jak wygląda "polonizowanie na siłę", po prostu odtwarza się sens tekstu po polsku, stosując składnię, interpunkcję i możliwości języka polskiego. To sztuka nie tak prosta, a próba tworzenia "innej szkoły" tłumaczenia, no, cechuje się delikatną pychą. Nie mówiąc już o tym, że kalkowanie sformułowań obcych to szczyt amatorszczyzny. Z rzeczy ciekawych to tyle, czasem naprawdę ciężko się objaśnia niuanse, mam nadzieję, że zrobiłem to w miarę zrozumiale i jeszcze raz przepraszam za ignorancję skryptu. xd


A teraz obiecane polowanie na przecinki.

LEGENDA:
przecinek na czerwono - nie powinno go tam być

Cytat:
PROLOG:

Raziel wkracza do komnaty Chronoplastu, i przygląda się jej wielopoziomowym przejściom, i tajemniczym, zegarowym tarczom, zauważając zarówno zagadkowe urządzenie zwieszone z kopulastego sklepienia, jak i falujący portal na jej dalekim krańcu. Nic go z tego nie interesuje. Szuka Kaina. Raziel słyszy głos, a Kain ujawnia się, zstępując z cieni wyższego poziomu.

Kain: Nareszcie… Muszę rzec, iż rozczarowałeś mnie swym postępem. Przypuszczałem, że zjawisz się tu szybciej. Powiedz – czy zamordowanie twych braci sprawiło ci trud?

Raziel powoli schodzi po stopniach klatki schodowej, z oczami wpatrzonymi w Kaina.

Raziel: Czy skazanie mnie na Otchłań sprawiło ci trud?

Jedyną odpowiedzią Kaina jest ironiczny śmiech. Odchodzi do jednej z tajemniczych tarcz i przygotowuje się do jej przekręcenia.

Kain: Wieczność jest bezwzględna, Razielu. Kiedy pierwszy raz wkradłem się do tej komnaty, stulecia temu, nie pojmowałem prawdziwej potęgi wiedzy.

Kain przerzuca zwrotnicę, a Chronoplast reaguje.

Kain: Znać przyszłość, Razielu – widzieć jej ścieżki i strumienie, śledząc je w nieskończoność… Jako człowiek, nigdy nie mógłbym posiąść tak zakazanych prawd. Ale każdy z nas jest tak dalece większy, niż był kiedyś. Czyż nie czujesz tego całą swą duszą, że staliśmy się niczym bogowie? A jako tacy, czyż nie jesteśmy niepodzielni? Tak długo jak istnieje choć jeden z nas, jesteśmy jak armia…

Kain schodzi po środkowej klatce schodowej, i kieruje się ku drugopoziomowym tarczom.

Kain: Nasze przyszłości są predestynowane – Moebius przepowiedział moją eony temu. Każdy z nas odgrywa role, które zapisał nam los. Wolna wola to iluzja.

Kain podkreśla swoje oświadczenie, przerzucając drugą zwrotnicę. Raziel piorunuje go spojrzeniem z dna komnaty.

Raziel: Odkryłem Grobowiec Sarafan, Kainie. Jakżeś mógł sprofanować kapłana, zamieniając go w wampira?

Rozjuszony, Raziel miota się na Kaina – ten z łatwością, jedną ręką zatrzymuje go w powietrzu, i trzyma za gardło na jej wyciągnięcie.

Kain: Jakżebym nie mógł? Przyjaciół trzeba trzymać blisko, Razielu – a wrogów jeszcze bliżej.

Kain bez wysiłku ciska Razielem o niższe piętro komnaty, potem spuszcza w dół, zbliżając się do jego rozrzuconej formy.

Kain: Któż lepiej mógłby mi służyć, niźli ci, których oddanie przekracza wszelkie pojęcie dobra i zła?

Raziel z wolna podnosi się, rozwścieczony i upokorzony, obraca się w jego stronę.

Raziel: Sarafanie byli wybawcami, broniącymi Nosgoth przed zepsuciem, które my reprezentujemy. Moje oczy są otwarte, Kainie – nie znajduję żadnej szlachetności w nieżyciu, które brutalnie wmusiłeś w me bezwolne ciało.

Raziel rzuca się na Kaina. Kain unika ciosu, ale Raziel atakuje ponownie i przygwożdża Kaina do ściany, przedramieniem przy gardle. Kain pozostaje niewzruszony razielowym atakiem - jest spokojny, nawet nieco rozbawiony. Pozwala chwilowo przyszpilać się Razielowi, i kpi z niego dalej, ich twarze o cale od siebie.

Kain: Mogłeś odsłonić swą przeszłość, lecz nie masz o niej pojęcia. Myślisz że Sarafanie byli szlachetni, altruistyczni?

Kain przełamuje uścisk Raziela i odpycha go uderzeniem telekinetycznej energii. Raziel odlatuje do tyłu i roztrzaskuje się o przyporę z siłą kruszącą kości. Kain śmieje się i przemieszcza do ostatniej tarczy.

Kain: Nie bądź prosty. Ich agenda była taka sama jak nasza.

Kain przerzuca ostatnią zwrotnicę. Ramiona Chronoplastu opadają, a portal budzi się do życia.

Kain (prowokująco): Prawie mnie miałeś, Razielu…

Kain znika w błysku światła, i pojawia się na wyższym poziomie, przed portalem.

Kain: Ale to nie kończy się ani tu – ani tak. Los obiecuje więcej zwrotów nim ten dramat rozwinie się w pełni.

Kain odwraca się i postępuje nieśpiesznie w portal. Raziel staje na nogi i pędzi po schodach. Przystaje na chwilę, po czym wskakuje w portal, w pościgu za Kainem. Raziel odnajduje się, unoszącego w ciemności, i słyszy nieznany mu głos, wołający doń z niebytu. Podczas gdy Raziel opada na podłogę, a komnata ukazuje się, Moebius Czas Nurtujący występuje z oparów i wita go.

Moebius: Raziel… Wybawiciel i niszczyciel… Pionek i mesjasz… Witaj, duszo rozpięta w czasie. Witaj… w swym przeznaczeniu.


Z tego co widzę, przecinki ładnie pokrywają się z tymi w wersji angielskiej xd. Naprawdę nie wiem, jak to skomentować. Gdzieniegdzie sam nie byłem pewny, jak to ma wyglądać, bo tekst angażuje również myślniki, a ja jestem dość średni z interpunkcji jednak. Ale proszę! Zdania wtrącone, imiesłowy i łącznik "i" to podstawy. xd
robaczek
Starożytny wampir


Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 869 Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 0:33, 25 Lip 2018 Powrót do góry

oQo napisał:
Ty mówże lepiej, rycerzu, czy dobre ^ ^

Rycersko zabieram się więc do pracy. I żeby ułatwić sobie zadanie, to sobie wkleję już wstępnie poszatkowany na części tekst kolegi Ducha. Jestem też z natury leniwa, więc pomijam większość opisów, bo mi się nie chce ich czytać. Mr. Green


Cytat:
Kain: Znać przyszłość, Razielu – widzieć jej ścieżki i strumienie, śledząc je w nieskończoność… Jako człowiek, nigdy nie mógłbym posiąść tak zakazanych prawd. Ale każdy z nas jest tak dalece większy, niż był kiedyś. Czyż nie czujesz tego całą swą duszą, że staliśmy się niczym bogowie? A jako tacy, czyż nie jesteśmy niepodzielni? Tak długo jak istnieje choć jeden z nas, jesteśmy jak armia…

Kain schodzi po środkowej klatce schodowej, i kieruje się ku drugopoziomowym tarczom.

Kain: Nasze przyszłości są predestynowane – Moebius przepowiedział moją eony temu.


Większy? A to oni urośli? A o ile centymetrów?
A teraz zmieńmy to zdanie na coś łatwiejszego: Czy nie czujesz tego, że zza płotu wani wychodkiem? I jak brzmi? Po co tam jest to "tego"? Pasuje tam jak róża do latryny.

Co do klatki schodowej, to Duch ma rację. [link widoczny dla zalogowanych] . Klatka schodowa może być w bloku, ale to, co jest w Chronoplaście nijak jej nie przypomina.

Cytat:
Kain podkreśla swoje oświadczenie, przerzucając drugą zwrotnicę. Raziel piorunuje go spojrzeniem z dna komnaty.


zwrotnica to jest na bocznicy kolejowej, a dno z reguły tam, gdzie jest mokro - w studni, szklance, morzu, jeziorze... jak widać nieodłącznie kojarzy się z cieczą (z procentami lub bez Mr. Green)

Cytat:
Rozjuszony, Raziel miota się na Kaina – ten z łatwością, jedną ręką zatrzymuje go w powietrzu, i trzyma za gardło na jej wyciągnięcie.

- o "miotaniu się na kogoś" jeszcze nie słyszałem.
No ja też. Choć kiedyś dumnie oznajmiłam wszem i wobec, że "mrówka mnie oblazła" (jedna), to może i można "się na kogoś miotać". A może "miotnąć"?

Cytat:
Kain bez wysiłku ciska Razielem o niższe piętro komnaty, potem spuszcza w dół, zbliżając się do jego rozrzuconej formy.

sorry, ale to jest tak napisane, że dostaję napadów histerycznego śmiechu, bo kojarzy mi się jednoznacznie. No i jeszcze jak się "zbliża do rozrzuconej formy", to już w ogóle... Mr. Green

Cytat:
Kain: Któż lepiej mógłby mi służyć, niźli ci, których oddanie przekracza wszelkie pojęcie dobra i zła?

- przypadkowe użycie związku frazeologicznego "przekraczać wszelkie pojęcie" xd. Tak średnio to wyszło. Btw, dobro i zło to dwa pojęcia, zatem "przekracza pojęcia dobra i zła".
Co racja, to racja. Niektóre rzeczy, to rzeczywiście "przekraczają wszelkie pojęcie". XD Samo użycie tego zwrotu jest poprawne, ale brzmi dla mnie dziwnie. Co do liczby mnogiej się zgadzam.

Cytat:
Raziel rzuca się na Kaina. Kain unika ciosu, ale Raziel atakuje ponownie i przygwożdża Kaina do ściany, przedramieniem przy gardle. Kain pozostaje niewzruszony razielowym atakiem - jest spokojny, nawet nieco rozbawiony. Pozwala chwilowo przyszpilać się Razielowi, i kpi z niego dalej, ich twarze o cale od siebie.

Za dużo tu Razielów. Kilku wywalić, bo za bardzo się powtarza.
Hmm... [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Kain: Nie bądź prosty. Ich agenda była taka sama jak nasza.

Tylko krzywy. XD
- słowa "agenda" nie tłumaczy się dosłownie, ale to nawet lepiej, bo i tak brzmi to beznadziejnie.
A tu się nie zgodzę. Co prawda uważam, że "agenda" powinno się tłumaczyć, ale to kolejny anglicyzm, który na stałe wszedł do polskiej korpo-mowy. Ja wolałam przetłumaczyć, oQo najwyraźniej nie.

Cytat:
Moebius: Raziel… Wybawiciel i niszczyciel… Pionek i mesjasz… Witaj, duszo rozpięta w czasie. Witaj… w swym przeznaczeniu.

- tu to pojechałeś. "time-spanned soul" nie uchwycisz po polsku tak, żeby było precyzyjnie i ładnie przy okazji, jeśli chodzi o tłumaczenia, to zostaję przy tym z lokarchives.
Parafrazując znanego wampira: moja próżność została mile połechtana.
Nie da się tego przetłumaczyć, ponieważ to jest zrost, których jest pełno w angielskim, który tworzy je taśmowo. Osbiście mi się to "rozpinanie" kojarzy z praniem na sznurku, ale to ja.
Przeznaczenie to nie wanna, że da się do niego wejść. Wymyśl coś lepszego.

PODSUMOWANIE: Dawaj jeszcze! Tylu facepalmów nie waliłam od czasu jak Malek zaprzestał radosnej twórczości!
@Malek: Pamiętaj, że "we're a double act!" Mr. Green


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 0:58, 25 Lip 2018 Powrót do góry

Ach, bo już myślałem, że się w jakąś teologię bawisz ^ ^

I) Jeśli przyjmiemy, że "cienie wyższego poziomu" są pewnym poetycko nakreślonym miejscem, to nie. No ale przecież, nie przyjmiemy, hehe. To "występując" trza wyrazić inaczej, i tyle. Hmm...

II) Komnatę też można rozpatrywać jako budynek. Ale niech Ci będzie z tymi schodami. Też Mi się od razu jakiś PRL-owski blok nasunął na myśl.

III) Skreślamy.

IV) Nie widzę sensu w lokalizacji przez częściową zmianę treści, by przybliżyć sens. Tyle.

V) Skreślamy.

VI) Co brzmi lepiej, bo sens jest ten sam. "Kain podkreśla swoje oświadczenie, przerzucając drugą zwrotnicę.", czy "[...] podczas przestawiania drugiej przekładni"? No, może nie ten sam, bo zwrotnica, to nie to samo, co przekładnia.

VII) Powtarzam, to nie błąd, bo to zapewne gwaryzm. Ale z tego, co widzę (oprócz tego, że nie przeczytałeś tego dokładnie), to będzie trza to zmienić.

VIII) Są dokładnie takie same. Jest jedno przeczenie.

IX) Przecież Raziel wytrzymał roztrzaskanie Soul Reaver'a na własnej osobie. A od tamtego czasu do walki, Jego wytrzymałość tylko wzrosła. Kain chyba dobrze o tym wiedział. Toteż i być może z tej przyczyny cisnął Nim, gdyż zwykłe odepchnięcie nie zatrzymałoby Go nawet na chwilę.
No widzisz, Mój drogi korektorze, myśmy są inne szkoły. Ty Byś pominął; a Ja w życiu.
Nie wiem, czyja jest lepsza, jeno Ci się chciałem odgryźć. Ale skoro samowolnie stajesz stopień niżej ode Mnie, to Cię powstrzymywał nie będę ^ ^

X) Z tą świadomą istotą, no to po prostu nie chciałem zapisać - człowiek, czy wampir, tylko szerzej. Może za szeroko.
Za bardzo frazeologiczne to nie jest wyrażenie, bo dosłowne znaczenie słów jest jego sensem, a nie jakieś abstrakcyjne.

XI) Bardzo ciekawe. Proponuję żeby właśnie się skupić na czytaniu i zobaczyć, iż Nasze języki byłe kiedyś znacznie bardziej do Siebie podobne. Po prostu za staro piszę.

XII) [link widoczny dla zalogowanych] A co innego w Angielszczyźnie agenda znaczy? [link widoczny dla zalogowanych] Ale tak, kwestia gustu.

XIII) Skreślamy.

XIV) Skreślamy.

XV) Skreślamy.

Zasadniczo... to każdy słyszy i wyciąga własne wnioski. Nie tworzę szkoły. Taka szkoła od początków historii translacji (czyli i prehistorii pewnie, a na pewno starożytności istniała). Nie chcę Mi się specjalnie do Krakowa jechać, żeby Ci znaleźć książki, które o tym traktują, czy może szukać po internetach, licząc że coś się znajdzie; więc Cię po prostu zostawię, z radą udania się do Jagiellońskiej.
Dla Mnie szczytem amatorszczyzny jest usilna naturalizacja; to jak tworzenie innego utworu, a przynajmniej zmiana charakteru pierwowzoru. Od dzieciństwa Mnie to brzydzi. Czy w książkach, czy w filmach.
No szkoda, że zmarnowaliśmy czas na szczekanie o pustą miskę, ale przynajmniej Ja znalazłem w tym znikomą przyjemność ^ ^

Och tak. Polowanko.

Nie ma chyba sensu. Bo po pierwsze primo: mam gdzieś te bezsensowne, w większości sztuczne ustalenia interpunkcyjne. Bo po drugie primo: powieliłem przecinki z pierwowzoru. Po trzecie primo ultimo interpunkcję mam w małym palcu. Czy to jest [...] jasne?

Aczkolwiek przyjemnie Mi, iż ktoś się tym zajął z takim oddaniem i dokładnością... jaką tylko mógł ^ ^


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
oQo
Hylden


Dołączył: 24 Kwi 2013
Posty: 244 Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Śro 1:33, 25 Lip 2018 Powrót do góry

No to robaczek:

I) Wielkość to nie tylko cm. Jest wielkość ducha. Wielkość serca.
Pan Duch nie ma racji. Klatka schodowa to nie tylko zakręcające schody, w górę, czy w dół.

II) W istocie. Pić lubię. Zobacz Se, co to zwrotnica. I uświadom, iż nie tylko przydomowa studnia jest denna.

III) Zapewne gwaryzm.

IV) Prawdę Proust pisał, że kobiety to tylko o jednym myślą.

V) Chryste. Skąd to określenie: "przypadkowe". Żadnych danych na to nie macie.

VI) Trudno. Tak zostało zapisane. Tak przetłumaczone.

VII) Ehhh. Aż Mi się przypomina jak Mnie nudziła dyskusja z Tobą, o architekturze w serii. Czy o Nosgoth.

VIII) Dobrze nie uchwycę, to chociaż połechtam.

Jednym z powodów, dla których się za to wziąłem, był seans Twych wypocin. Podczas, i do godziny po Nim byłem jeszcze bardziej zniechęcony do życia, i zażenowany gatunkiem ludzkim, niż zazwyczaj.

Pan Duch może i nie jest przeze Mnie faworyzowany, jako ulubiony korektor, ale przynajmniej stara się; albo lepiej by rzec, nudzi się znacznie lepiej od Ciebie. Jemu w istocie dziękuję. Ty możesz Sobie iść ^ ^


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Malek
Starożytny wampir


Dołączył: 12 Maj 2009
Posty: 712 Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malek's Bastion (Inowrocław)

PostWysłany: Śro 13:05, 25 Lip 2018 Powrót do góry

Mówiąc szczerze mam ochotę wrócić kiedyś do tej radosnej twórczości, ale musiałbym zrobić modny od paru lat reboot, bo wkręciłem się w kozi róg. Miałem przemyślany koniec serii, ale było jeszcze trochę ciekawych wątków, których nie potrafiłem przelać na papier. Niestety wyobraźnia przerastała mój "warsztat" i poległem. Offtop, do rzeczy.

VI) Sugeruję "przekręca drugi mechanizm", jeśli nie wiadomo co to konkretnie, to lepiej określić jako enigmatyczny "mechanizm". Razz

VII) Można miotać się na wszystkie strony albo w klatce jak dzikie zwierzę. Tak mi się to kojarzy. Czy można miotać się na kogoś? Może rzucić się? Albo Raziel miota się w uścisku gdy Kain łapie go za gardło?

XII) Agenda to porządek obrad, można też określić to jako czyjeś motywacje lub ambicje. Czyli po prostu jaki mają plan, bo zarówno wampiry jak i Sarafanie mieli rzecz jasna plan, swoje powody dlaczego robili to co robili. W opinii Kaina, chcieli tego samego - władzy nad Nosgoth, mordując przeciwników.

oQo napisał:
Prawdę Proust pisał, że kobiety to tylko o jednym myślą.


Freud jeszcze opowiadał m.in. o drzewach, wieżach, studniach i filiżankach. Tutaj dochodzą jeszcze zwrotnice i klatki schodowe!

Robaczek napisał:
a dno z reguły tam, gdzie jest mokro - w studni, szklance, morzu, jeziorze


Nie wiem co o tym myśleć. Question Confused Surprised Exclamation


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)